A) O Panie chwały, Boże nieskończonej świętości, kim jestem, że raczysz przyjść do mnie! „Niebiosa nie są czyste w Twoich oczach”, a Ty zechcesz zamieszkać w moim sercu? „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój”. Świadomość mojej niegodności skłaniałaby mnie do wołania: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem grzesznikiem”, lecz Twoje naglące zaproszenie, abym zbliżył się do Twojego Świętego Stołu, dodaje mi odwagi i rozprasza wszystkie lęki. „Oto jestem, bo mnie wezwałeś”. Przyjdź więc, Jezu, weź w posiadanie serce, które pragnie należeć do Ciebie. „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów we mnie ducha prawego”. „Zmiłuj się nade mną, Boże, według wielkości Twojego miłosierdzia zgładź moją nieprawość”. „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”.
B) Przychodzi do mnie Ten, który jest Sędzią żywych i umarłych. Przed Nim drżą filary niebios, a czyści Aniołowie zasłaniają twarze skrzydłami. Dokąd ucieknę sprzed Jego oblicza? Dwa miejsca są dla mnie bezpieczne: głębia mojej nędzy i Serce mojego Sędziego. W nich się ukryję. O mój Boże, brzydzę się wszystkimi grzechami całego mojego życia, ponieważ nie podobają się Tobie, a szczególnie żałuję tych, które popełniłem przeciw Sakramentowi Najświętszej Eucharystii: przez brak czci i przez tak mały pożytek wyniesiony z tylu Komunii, przez zaniedbanie strzeżenia zmysłów, szczególnie języka, tak często uświęcanego Twoją Boską obecnością. Mój Panie i mój Boże, jakiego zawstydzenia doświadczam, widząc, że jestem tak niegodny zbliżania się do Twojego Świętego Stołu. Pozwól mi, drogi Jezu, szukać lekarstwa na moje zło w ranie Twojego Najświętszego Serca. Niech Twoje Najświętsze Serce będzie dla mnie jak żarzący węgiel, który oczyścił wargi Izajasza; połóż je, całe rozpalone miłością, błagam Cię, drogi Panie, na moim sercu, moim języku, moich zmysłach i wszystkich władzach mojej duszy, aby spaliło i unicestwiło wszystko, co jest Ci niemiłe. Jezu, Jezu, bądź dla mnie Jezusem i zbaw mnie. Pamiętaj, że powiedziałeś: „Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło”. Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników. Drogi Panie, jestem chory, jestem grzeszny, jak wiesz; przyjdź do mnie i powiedz: „Ja jestem twoim zbawieniem”. Daj mi, Panie, łaskę rozpoczęcia nowego, gorliwego życia i racz dać mi w
tym Świętym Sakramencie zadatek życia wiecznego obiecany tym, którzy godnie Cię przyjmują. Amen.
C) O najczystsze Serce Najświętszej Maryi Panny, wyjednaj mi u Jezusa serce czyste i pokorne.
D) Boże, który sprzeciwiasz się pysznym, a pokornym dajesz łaskę, udziel nam cnoty prawdziwej pokory, której wzór Twój Jednorodzony Syn ukazał w sobie wiernym, abyśmy nigdy przez pychę nie pobudzali Twojego gniewu, lecz raczej przez łagodność otrzymali bogactwa Twojej łaski.
E) O kochające i łaskawe Dzieciątko Jezus, jak pełne miłości ku nam, biednym śmiertelnym, jest Twoje Boskie Serce! Ogień Twojej miłości płonie dniem i nocą, wysyłając iskry łaski w postaci niezliczonych dobrodziejstw, wylewanych na wszystkich ludzi, nawet największych grzeszników. Aby pojąć wielkość Twojego małego Serca, trzeba by posiadać miłość i mądrość Twojej drogiej Matki, św. Józefa albo Twojego najgorliwszego czciciela, ojca Cyryla. Jak zimne jest moje serce wobec Ciebie; pełne trosk doczesnych i ziemskich oraz największej miłości własnej, nie pozostawia miejsca na heroiczną miłość Boga i bliźniego. Jak nędzną i żałosną istotą jestem! Ty, nieskończony majestacie, najświętszy i najdoskonalszy, jesteś najpokorniejszego Serca; ja, cała nędza i grzech, jestem pyszny i zarozumiały, dlatego nie mam pokoju serca. Słusznie mógłbyś odwrócić ode mnie swoje piękne oblicze, bo posiadam tak mało cnoty. A jednak uważam się za lepszego od innych i nawet ośmielam się ich krytykować i umniejszać! Znam własną nędzę, a mimo to oczekuję szacunku i pochwał, a nawet pierwszeństwa przed innymi! Najmniejsze upokorzenie i zaniedbanie ze strony innych sprawia mi ból, a Ty jesteś tak pokorny, tak wyrozumiały i tak cierpliwy wobec dzieci ludzkich! Boskie Serce mojego najukochańszego Jezusa, wlej we mnie prawdziwą pokorę i właściwe poznanie siebie, abym pewnego dnia zasłużył na znalezienie łaski w Twoich oczach. Daj mi łaskę, abym był pokorny i prosty jak dziecko, jeśli pragnę dojść do Ojca. Amen. (Ułożone przez św. Teresę, Mały Kwiat).