Modlitwa towarzysząca chwili, gdy kapłan udaje się na środek ołtarza, zachęcająca do naśladowania pokory Chrystusa znoszącego niesprawiedliwe oskarżenia i wzgardę.
Panie Jezu Chryste, któryś przed Herodem stojąc fałszywe, dla mnie, potwarze znosił, a na one najmniejszego słowa nie odpowiedział, dlatego też od hardego króla pogardzonym, za głupiego poczytanym, wyśmianym i z dworu jego wypchniętym byłeś.
Spraw to we mnie, żebym niesłuszne pohańbienie, obmowiska, potwarze i wszystkie krzywdy od złych ludzi cierpliwie znosił(a), ciesząc się, gdy mną pogardzają, wszelką zaś pychą i wyniosłością się brzydził(a), jako grzechem od samego czarta poczętym. Takie przekonanie wpój na zawsze w serce moje aż do śmierci.