Dzień 1
Hymn do Ducha Świętego
Veni, Creator.
Przyjdź, Duchu Stwórco, w okrąg ziem,
Umysły Twoich nawiedź rzesz,
Napełnij górnej łaski tchem
Te serca, którym życie ślesz.
Pocieszycielem Tyś jest zwan
I najwyższego Boga dar,
Tyś namaszczeniem duszom dan,
Zdrój żywy, miłość, ognia żar.
Ty siedmioraki darem łask,
Rąk Cię Ojcowskich palcem zwą,
Ty, obietnicy Ojca blask,
Wzbogacasz usta mową Twą.
O! wnieś nam światło w zmysłów noc,
Miłości w serca wylej zdrój,
Ułomność ciała w czynu moc,
Twą nieustanną łaską zbrój.
W dal odpędź wroga, w niwecz skrusz,
I rychło pokój ześlij nam,
Pod Twoim znakiem, Wodzu dusz,
Miniemy wszelkiej złości kłam.
Niech przez Cię, któryś Prawdy Duch,
Poznajem Ojca z Synem wraz
I Ciebie, jedno Tchnienie Dwóch,
Wyznajem wiarą w każdy czas.
Niech Bogu Ojcu chwała brzmi,
Wraz z Synem, który z grobu wstał,
I Dawcy pociech, w jednej czci,
Hołd wiekuistych płynie chwał.
Amen.
W. Emitte Spiritum tuum, et creabuntur.
O. Et renovabis faciem terrae.
Módlmy się:
Deus, qui corda fidelium Sancti Spiritus illustratione docuisti, da nobis in eodem Spiritu recta sapere et eius semper consolatione gaudere. Per Christum, Dominum nostrum.
Amen.
(Co znaczy: Boże, któryś serca wiernych światłem Ducha Świętego oświecił, daj, abyśmy to, co jest dobre, w tymże Duchu poznali i Jego pociechy zawsze doznawali. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen).
Teraz należy odmówić Litania o św. Janie Kantym (Do prywatnego użytku)
Litania ku czci świętego Jana Kantego, profesora Akademii Krakowskiej, w której wierni przyzywają go jako patrona nauki, studentów i profesorów oraz wzór miłosierdzia wobec ubogich.
Kyrie eleison.
Christe eleison.
Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, jedyny Boże,
Święta Maryjo - módl się za nami.
Święty Janie Kanty,
Sługo Jezusa Chrystusa,
Synu bogobojnych rodziców,
Wzorze posłuszeństwa,
Przykładzie pilności,
Miłośniku Męki Pańskiej,
Do Bogarodzicy Panny wielce nabożny,
Świętych Pańskich naśladowco,
Chlubo Kapłanów,
Świątnico bojaźni Bożej,
Pochodnio cnót gorejąca,
Wzgardzicielu uciech światowych,
Miłośniku cichości i pokory,
Poskromicielu ciała,
Perło czystości,
Apostole prawdy i szczerości,
Głosicielu sądu Bożego,
Wizerunku sprawiedliwości,
Mistrzu pokoju,
Opiekunie naukom się oddających,
Świeco pałająca miłością bliźniego,
Nauczycielu nieumiejętnych,
Pocieszycielu strapionych,
Niebiański Orędowniku grzeszników,
Stróżu pielgrzymów,
Wielki jałmużniku,
Ojcze żywiący ubogich,
Uzdrowienie chorych,
Pociecho i ratunku konających,
W Kościele Bożym jaśniejąca gwiazdo,
Obrońco naszej Ojczyzny,
Dziedzicu chwały niebieskiej,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami, Panie.
W. Módl się za nami, św. Janie Kanty.
O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Pana Chrystusowych.
Módlmy się:
Wszechmogący wieczny Boże, któryś św. Jana Kantego, Wyznawcę Twojego, a naszego Opiekuna wybrać Sobie raczył, daj to, prosimy pokornie, abyśmy za przykładem świętego Jana Kantego w umiejętności Świętych postępując i innym miłosierdzie świadcząc, za przyczyną Jego miłosierdzia Twego stali się uczestnikami. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Tekst na podstawie: ks. Jan Korzonkiewicz, "Nowenna do św. Jana Kantego", Nakładem Kat. Ligi Parafialnej w Kętach, Kęty 1931. Imprimatur: L. 5717/31, Kraków, 1 sierpnia 1931 r., † Stanisław, Bp., Wik. gen.
Modlitwa do Patrona
Święty Janie Kanty, Mistrzu Krakowskiej Akademii i Rodaku miasta Kęt, jakoś za życia miał osobliwą cześć i nabożeństwo do Najświętszej Bogarodzicy, Królowej Korony Polskiej, tak dziś przez Jej wstawiennictwo uproś u Boga zmiłowanie dla Ojczyzny naszej, aby otoczona blaskiem potęgi i chwały, była zawsze przedmurzem wiary i Kościoła świętego katolickiego!
Święty Patronie nasz, dobry Nauczycielu, strzeż nauki polskiej przed ciemnotą błędu, aby ci, którzy światło wiedzy niosą przed narodem, mieli tę mądrość, która Tobie ukazała Królestwo Boże! Dobry Ojcze i serdeczny Opiekunie polskiej młodzieży, któryś przez lat dziesiątki całe zastępy uczniów w cnotach i umiejętnościach wychował, przyczyną Swą przed Bogiem spraw, aby rodzice i nauczycielstwo, Twoim śladem idąc, po Bożemu wychowywali powierzone im od Boga dzieci, i by dziatwa nasza wyrosła na wierne Kościołowi i Ojczyźnie dzieci!
Święty Janie Kanty, Mistrzu sprawiedliwości, spraw orędownictwem Twoim, by prawa Boże władały w naszej Ojczyźnie! Święty nasz Rodaku, któryś nigdy nie odmówił proszącemu, dziś w rodzinnym mieście proszą Cię rodacy i ziomkowie Twoi: uproś błogosławieństwo Boże dla rodzinnego miasta Twego i dla całej Polski! Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
Rozważanie: Na łonie rodziny
"A Jezus się pomnażał w mądrości i w latach i w łasce u Boga i u ludzi". (Łk 2, 52)
Wszystkie życiorysy św. Jana Kantego wspominają nam o jego rodzicach i zachowały ich imiona: Stanisław i Anna. Nie mówią one nam nic, czy byli to ludzie zamożni lub wysokiego rodu, ale za to wspominają ich uczciwość i pobożność; to stanowi ich całą chwałę, a najwyższy tytuł ich sławy, to ich święty syn Jan. Gdyby nie to, ich pamięć byłaby tak samo przepadła, jak przepadła pamięć tylu, tylu innych, którzy w XIV wieku żyli w Kętach i w kęckiej parafii.
To daje nam sposobność zastanowienia się nad ważną sprawą rodziny chrześcijańskiej, katolickiej. Rodzina jest ustanowienia Bożego, gdyż Pan Bóg założył ją już w raju. Albowiem napisano jest w Piśmie Świętym: "I stworzył Bóg człowieka na wyobrażenie swoje, na wyobrażenie Boże stworzył go; mężczyznę i białogłowę stworzył je. I błogosławił im Bóg i rzekł: Roście i mnóżcie się i napełniajcie ziemię"... Kiedy zaś druga Osoba Trójcy Przenajświętszej stała się człowiekiem, kiedy Słowo ciałem się stało, zamieszkało między nami na łonie rodziny, i Pan Jezus Matce swej Najświętszej, oraz mniemanemu swemu ojcu, Józefowi świętemu, był poddany i posłuszny jak tylko najlepsze dziecko rodzicom swoim posłusznym być może. Uzacnił tedy Pan Jezus rodzinę i uszlachetnił, a nawet pierwszy cud swej wszechmocy zdziałał na korzyść rodziny w Kanie Galilejskiej, nie gardząc gościną na godach weselnych...
Z nauki zaś Kościoła wiemy, że Chrystus Pan umowę małżeńską podniósł do godności sakramentu, zabezpieczając żonie i matce godność, dzieciom pewność wychowania, ojcu powagę i dostojeństwo, społeczeństwu spokój i rozkwit, Kościołowi wiernych synów, a niebu Świętych. Małżeństwo święte i nierozerwalne, rodzina chrześcijańska, to najsilniejsze wiązadło ładu na świecie, to ogród cnót społecznych, to ostoja wszelakiego bezpieczeństwa na świecie. Na nic się nie przydadzą nawet najlepsze rządy, najmądrzejsze ustawy i najsprawniejsza policja, jeżeli zatruta będzie komórka życia narodu, państwa i Kościoła, czyli rodzina. Z chwilą upadku rodziny przestaną się rodzić Święci, a wtedy biada światu, bo Święci są jego światłością i solą. To też jesteśmy świadkami wielce znamiennego zjawiska. Oto gdziekolwiek bramy piekielne ruszają na Kościół święty katolicki, na królestwo Boże na ziemi, zawsze i wszędzie swoje pierwsze pociski skierowują przeciwko małżeństwu i rodzinie chrześcijańskiej. Wrogowie sprawy Bożej wiedzą bowiem dobrze, iż jeżeli się im uda rozluźnić węzły małżeńskie, wówczas niebawem odbije się to na całym życiu religijnym i społecznym.
W tym celu usiłują wprowadzić rozwody i śluby cywilne, a wychowanie dorastającego pokolenia chcą podporządkować wyłącznie wpływom świeckim, starając się o ustawowe zaprowadzenie szkoły świeckiej.
Miejmyż się tedy na baczności, bo to wszystko godzi w same podwaliny porządku religijnego i społecznego. Niechże naszą nauką będzie doświadczenie i historia, która mówi, że narody i państwa, a także nasza Ojczyzna, zawsze była wówczas silna i szczęśliwa, gdy życie małżeńskie i rodzinne powodowało się prawem Chrystusowym, a upadek zaczynał się wówczas, gdy się zaczynały psuć stosunki małżeńskie i rodzinne.
Zastosowania
W obliczu uczciwych i pobożnych rodziców św. Jana Kantego przypomniały się nam ważne prawdy naszej św. wiary katolickiej o małżeństwie i rodzinie. Skoro jesteśmy katolikami, zadajmy sobie pytanie, czy nam sumienie niczego nie wyrzuca pod tym względem. - Jakie jest nasze życie rodzinne? Jak się zapatrujemy na wiarołomników i rozwiedzionych? Jak się zachowujemy wobec tych, co dla rozwodu i nowej żeniaczki zmieniają wyznanie, wypierają się swej wiary i przechodzą na kalwinizm? Jakie jest wychowanie dzieci? A synowie i córki, jak się zachowują względem rodziców i pomiędzy sobą? Czy bezwstydna moda i wyuzdany sport nie stoją wyżej, aniżeli przykazania boskie? Czy nie ponosimy odpowiedzialności za lekkomyślnie zawierane małżeństwa? Czy będziemy się mogli ostać na sądzie boskim z powodu tych spraw?
Módlmy się:
Panie Jezu Chryste, który życie rodzinne uświęciłeś niewymownymi cnotami, a św. Janowi Kantemu pozwoliłeś wyrosnąć na łonie zacnej rodziny, spraw, za wstawiennictwem jego, aby nasze rodziny były ogniskami cnoty i uczciwości. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.
Amen.