Wszystkie modlitwy

Psałterz Dawidowy: Psalm 104: Hymn na cześć Stwórcy

Poetycki opis dzieła stworzenia, ukazujący Boga jako Mądrego Architekta i Żywiciela wszelkiego istnienia. Psalmista zachwyca się harmonią natury i zależnością wszystkich stworzeń od Ducha Bożego.

Dawidowy.

Błogosław, duszo moja, Panu: Panie, Boże mój, możnyś ty bardzo. Oblekasz się w chwałę i majestat.

przyodziewasz się w światłość jako w szatę. Rozpinasz niebiosa jako namiot:

Okrywasz wodami górne przestrzenie ich. Ty czynisz obłoki rydwanem twym: unosisz się na skrzydłach wiatrów.

Ty czynisz wiatry posłańcami twymi: i płomienie ognia sługami twymi.

Tyś osadził ziemię na podstawach jej: nie zachwieje się ona na wieki.

Wodami głębokiemi jako szatą okryłeś ją: wody stały na górach.

Od groźby twej uciekły one: ulękły się grzmiącego głosu twego.

Podniosły się góry, opadły doliny, a one ruszyły na miejsca, któreś wyznaczył im.

Położyłeś kres, którego nie przekroczą: ani wrócą, by okryły ziemię.

Ty otwierasz źródła po dolinach: i między górami płyną wody.

Piją z nich wszystkie zwierzęta polne: osły dzikie gaszą niemi pragnienie swe.

Nad niemi mieszka ptastwo niebieskie: z pośród skał wydaje głosy swoje.

Ty z wysokiego nieba spuszczasz deszcz na góry: z owocu dzieł twoich nasyca się ziemia.

Ty wyprowadzasz trawę dla bydląt, i rośliny na użytek ludziom, abyś dostał chleb z ziemi:

aby wino rozweselało serce człowieka: oliwa rozjaśniała oblicze jego: a chleb pokrzepiał serce człowieka.

Nasycają się też drzewa polne, i cedry Libańskie, które on posadził:

tam się wróble gnieżdżą: gniazdo czapli przoduje im.

Góry wysokie dla jeleni: opoki schroniskiem dla jeżów.

Stworzył księżyc, aby wskazywał czasy: słońce zna zachód swój.

Spuszczasz ciemność, i staje się noc: włóczą się w niej wszystkie zwierzęta leśne.

Lwięta ryczą o zdobycz, i szukają u Boga pokarmu dla siebie.

Wschodzi słońce, i one się zbierają: i kładą się w legowiskach swych.

Wychodzi człowiek na robotę swoją: i na pracę swoją aż do wieczora.

Jakże wielkie są dzieła twoje, Panie! wszystkoś uczynił w mądrości: twojeć jest wszytko, co napełnia ziemię.

Oto morze wielkie i rozpostarte szeroko: w niem się wije płaz bez liczby, zwierzęta małe i duże.

Tam pływają okręty: tam potwór morski, któregoś stworzył, aby igrał w niem.

Wszystkie one czekają na cię, abyś im dał pokarm czasu swego.

Dajesz im, i zbierają: otwierasz rękę twoją, i wszystkie nasycają się dobrem.

Odwrócisz oblicze swe, i one truchleją: odejmiesz im oddech, i giną, i obracają się w proch.

Poślesz Ducha twojego, i są stworzone: i odnawiasz oblicze ziemi.

Niechajże chwała Pańska trwa na wieki: raduje się Pan w dziełach swych.

Spogląda na ziemię, i ona drży: dotyka się gór, i one się kurzą.

Śpiewać będę Panu póki życia: grać będę Bogu memu, póki mię stawa.

Niech mu wdzięczna będzie mowa moja: a ja będę się radował w Panu.

Niech znikną grzesznicy z ziemi, i bezbożnych niech nie będzie więcej: błogosław, duszo moja, Panu!

4) Żyd. 1, 7. 33) Niż. 145. 2. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.