Kontynuacja dziękczynienia za ocalenie. Psalmista, mimo wielkiego udręczenia, zachował wiarę i teraz pragnie wypełnić swoje śluby wobec Boga w obecności całego ludu.
Alleluja.
Rozmiłowałem się w Panu, bo wysłuchał głosu modlitwy mojej.
Bo nachylił ucho swe ku mnie: będę go wzywał, póki życia stanie.
Ogarnęły mię były boleści śmiertelne: a niebezpieczeństwa piekielne zwaliły się na mię: wpadłem w utrapienie i boleść.
I wzywałem imienia Pańskiego: O Panie, wybaw duszę moją!
Miłosierny jest Pan, i sprawiedliwy, miłościw jest Bóg nasz.
Pan strzeże maluczkich: przygnębiony byłem, i ratował mię.
Wróć się, duszo moja, do spokoju swego: bo dobrym dla ciebie okazał się Pan.
Bo wyrwał duszę moją od śmierci: oczy moje od płaczu, nogi moje od upadku.
Pragnę podobać się Panu w krainie żyjących.
Wierzę ja! i dlategom mówił: - a byłem przygnębiony bardzo.
Rzekłem w uniesieniu mojem: Każdy człowiek zawodny!
Cóż oddam Panu za wszystko, co mi dobrego uczynił?
Kielich zbawienia podniosę: a imienia Pańskiego wzywać będę.
Spełnię śluby moje Panu przed wszystkim ludem jego.
Droga jest w oczach Pana śmierć świętych jego.
O Panie, wszakci ja sługa twój: jam sługa twój, i syn służebnicy twej: tyś potargał więzy moje.
Tobie ofiaruję ja ofiarę chwały, i imienia Pańskiego wzywać będę.
Spełnię śluby moje Panu przed wszystkim ludem jego:
w przedsieniach domu Pańskiego, w pośrodku ciebie, o Jeruzalem!
10) 2 Kor. 4, 13. 11) Rzym. 3, 4. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.