Pierwsza z Pieśni Stopni (Gradualnych). Psalmista, żyjący wśród ludzi kłótliwych i podstępnych, woła do Boga o ocalenie od fałszywych języków, tęskniąc za pokojem.
Pieśń stopni.
Do Pana ja wołam, gdy jestem w ucisku: a wysłuchuje mię.
Panie, wybaw duszę moją od ust przewrotnych: i od języka zdradliwego.
Co odbierzesz, lub co ściągniesz na siebie języku zdradliwy?
Ostre strzały mocarza, i węgle palące.
Biada mi, że pielgrzymowanie moje trwa tak długo: że przebywać muszę z mieszkańcami Kedaru:
za długo przychodniem jest dusza moja!
Z tymi, którzy nienawidzą pokoju, chowam pokój: gdy przemawiam do nich, rzucają się na mnie bez przyczyny.
Brak przypisów w tekście źródłowym dla tego psalmu. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.