Lamentacja nad upadkiem moralnym społeczeństwa, w którym panuje fałsz i obłuda. Psalmista prosi Boga o interwencję i ochronę przed kłamstwem, ufając w czystość Słowa Bożego.
Na koniec o oktawę. Psalm Dawidowy.
Zbaw mię Panie, bo nie staje ludzi pobożnych: znika rzetelność między synami ludzkimi.
Kłamstwa mówią jeden do drugiego: mówią usty zdradnemi, sercem dwoistem.
Oby wytracił Pan wszystkie usta zdradliwe, i język hardomówny:
tych, którzy powiadają: Językiem naszym dokazujem dziwów: usta nasze dla nas są: któż nam pan?
Dla ucisku nieszczęśliwych i wzdychania biednych wstanę ja, mówi Pan: podam ratunek, jawnie wystąpię z nim.
Słowa Pańskie, słowa czyste: srebro doświadczone w ogniu, spławione na ziemię, przetopione siedmkroć.
Panie, ty zachowasz nas: ochronisz na zawsze od ludzi tych.
Oto bezbożni przechadzają się wokoło: w niedościgłej mądrości swej mnożysz synów ludzkich.
5) Hab. 2, 20. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.