Na koniec, Psalm Dawidowy.
Ratuj mię, Panie, od ludzi złośliwych: od ludzi bezbożnych zachowaj mię.
Knują oni złe w sercu swojem: wzniecają walki ustawicznie.
Ostrzą języki swoje jako węże: jad żmijowy pod wargami ich.
Ochroń mię, Panie, od ręki grzeszników: zachowaj mię od ludzi bezbożnych, którzy usiłują obalić mię z nóg.
Pyszni ukryli sidło na mnie: i rozciągnęli powrozy jako sieć: zastawili mi zasadzkę tuż przy drodze.
Rzekłem Panu: Tyś Bóg mój: wysłuchaj, Panie, głosu błagania mego.
O Panie, Panie, mocy zbawienia mego: w dzień walki ty osłaniasz głowę moją.
Nie wydawaj mię, Panie, grzesznikom wbrew oczekiwaniu memu: knują oni zamysły przeciwko mnie, nie opuszczaj mię, by się snadź nie podnieśli.
Głowy otaczających mię! Niechaj robota warg ich spadnie na nich samych!
Niech spadną na nich pioruny, wrzuć ich do ognia: niech nie powstaną z nieszczęść swoich.
Człowiek złego języka nie zazna powodzenia na ziemi: niesprawiedliwego dotykać będą nieszczęścia, aż zgubią go.
Wiem ja, że się ujmie Pan za sprawę uciśnionego i pomści się za ludzi biednych.
A sprawiedliwi będą wysławiać imię twoje: i ludzie prawi mieszkać będą przed obliczem twojem.
4) Mądr. 5, 11. Rzym. 3, 13. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.