Modlitwa człowieka niewinnego, który poddaje się Bożemu osądowi. Psalmista unika towarzystwa bezbożnych i pragnie przebywać blisko ołtarza Pana, głosząc Jego chwałę.
Na koniec. Psalm Dawidowy. Bądź mi sędzią, Panie, bom chodził w niewinności mojej: bo w Panu mam ja nadzieję, i nie zachwieję się.
Próbuj mię, Panie, a doświadcz mię: spław w ogniu nerki moje i serce moje.
Bo miłosierdzie twoje przed oczyma memi: i jam się rozmiłował w prawdzie twej.
Nie zasiadam ja w zborze ludzi próżnych: i z czyniącymi bezprawie nie przystaję.
Nienawidzę zboru ludzi złośliwych: i z bezbożnymi nie zasiadam.
Obmywam z niewinnymi ręce moje: i tak przystępuję do ołtarza twego, Panie.
Abym słuchał głosu chwały twojej: i opowiadał wszystkie dziwy twoje.
Panie, miłuję ja okazałość domu twego: i miejsce mieszkania majestatu twego.
Nie gub z bezbożnymi duszy mojej: i z ludźmi krwawymi nie zatracaj życia mego.
Ręce u nich skalane są krzywdą: i pełna datków prawica ich.
Ja zaś chodzę w niewinności mojej: zbaw mię przeto, a zmiłuj się nademną.
Noga moja stoi na drodze prostej: w zebraniach wychwalam cię, Panie.
Brak przypisów w tekście źródłowym dla tego psalmu. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.