Hymn na szabat, wysławiający dzieła stwórcze i rządy Boże. Psalmista kontrastuje los bezrozumnych grzeszników, którzy giną jak trawa, z losem sprawiedliwych, którzy kwitną jak palma w domu Pańskim.
Psalm pienia, na Sobotę.
Błogo jest wychwalać Pana: i śpiewać imieniowi twemu, o Najwyższy!
Wysławiać od rana miłosierdzie twoje: i wierność twoją przez noc całą.
Na dekachordzie i na arfie: i pieśniami przy cytrze.
Bo cieszysz mię, o Panie, dziełami twemi: raduję się z tego, co czynią ręce twe.
Jakże świetne są sprawy twe, o Panie! głębokie są bardzo myśli twoje.
Nie wie o tem człowiek bezrozumny: i głupi nie pojmuje tego.
Rosną grzesznicy jako ziele: i kwitną wszyscy brojący nieprawość: aby zginęli na zawsze.
A tyś jest Najwyższy na wieki, o Panie.
Bo oto nieprzyjaciele twoi, o Panie: bo oto nieprzyjaciele twoi giną: rozproszeni są wszyscy, którzy czynią złe.
A mój róg będzie wywyższon jako u jednorożca: i starość moja dozna wielkiego miłosierdzia.
Z wysoka spoglądać będzie oko moje na nieprzyjaciół moich: ucho moje ucieszy się nad złośliwymi napastnikami mymi.
Sprawiedliwy zakwitnie jako palma: rozkrzewi się jako cedr na Libanie.
Posadzeni w domu Pańskim, kwitnąć oni będą w domu Boga naszego.
Nie przestaną się krzewić aż do późnej starości: i czerstwi będą,
aby głosili: że prawy jest Pan, Bóg nasz: i że nieprawdy niemasz w nim.
Brak przypisów w tekście źródłowym dla tego psalmu. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.