ROZDZIAŁ XVI.
ROZDZIAŁ XVI.
Czém jest nieprawość.
Z własnego uczułem doświadczenia, że dziwić się temu nie należy, iż niezdrowe podniebienie uraża się chlebem, który dla zdrowego tegoż organu przyjemnym jest pokarmem; że światło dla chorych oczu przykre i nieznośne, dla oka czystego jest bardzo miłe. A twoja sprawiedliwość nie podoba się ludziom nieprawym: jakże dopiéro podobać im się może jaszczurka i robaczek, któreś stworzył niemniéj dobre i zastósowane do niższych twych stworzeń zakresu, do którego i niezbożni tym więcéj zbliżają się, im mniéj do ciebie są podobni, lecz gdy się poprawią, tym bardziéj dążą do wyższych stworzeń twoich, im więcéj stają się tobie podobni. Ściślem tego dochodził, czémby nieprawość była: i doszedłem, że nie jest istotą, ale podłą i szpetną przewrotnością woli odwróconéj od najwyższéj twojéj istoty o Boże! ale poniżeniem i zesromoceniem wszystkich swoich władz wewnętrznych, i zewnętrzną nadętością.