a. Trudności jeszcze nie rozwiązane, albo nie dające się rozwiązać
a. Trudności jeszcze nie rozwiązane, albo nie dające się rozwiązać
Jednakże niechaj nikt się nie dziwi, że dotąd jeszcze nie wszystkie trudności zostały przezwyciężone i rozwiązane, że - owszem - i dziś istnieją zagadnienia, które egzegetów katolickich bardzo zajmują. Wobec tego jednak nie należy tracić odwagi i nie zapominać, że z wiedzą ludzką dzieje się to samo co w naturze: poszukiwania posuwają się powoli, a owoce pracy zbiera się po wielu mozołach. Miało to miejsce z zagadnieniami, które przeszłość przekazała jako jeszcze nie rozwiązane, a czego dokonała już teraźniejszość dzięki postępowi wiedzy. Należy zatem ufać, że i dzisiejsze trudności, choć zdają się zawikłane i nie do przezwyciężenia, jednakże z czasem przy ustawicznej pracy zostaną ostatecznie wyjaśnione. Jeżeli wypadnie czekać jeszcze długo na to upragnione rozwiązanie, które może stanie się udziałem dopiero przyszłości, niechaj to nikogo nie trapi. I do nas bowiem stosują się słowa Ojców Kościoła, zwłaszcza św. Augustyna(33): Bóg celowo zostawił trudności w księgach świętych przez siebie natchnionych, aby nas zachęcić do pilniejszej nauki i do badań, a jednocześnie by przez zbawienną świadomość naszej ograniczoności ćwiczyć nas we właściwej pokorze. Toteż możliwą jest rzeczą, że niektóre pytania w ogóle nie otrzymają całkowicie zadowalającej odpowiedzi. Chodzi bowiem niekiedy o rzeczy tak dalekie od teraźniejszości i tak obce życiu teraźniejszemu, że i dla egzegety pozostaną one tajemnica, bo każda wiedza posiada takowe i żadnym wysiłkiem nie dają się one rozwiązać.