b. Nauczanie Pisma św. w seminariach
b. Nauczanie Pisma św. w seminariach
Każdy przyzna, że kapłani nie odpowiedzą właściwie tym wszystkim zadaniom, jeśli już w seminarium nie nabędą czynnej i stałej miłości do Pisma św. Toteż niechaj biskupi, których ojcowskiej pieczy oddane są seminaria, czuwają starannie nad tym, aby nie zaniedbano niczego, co osiągniecie tego celu może ułatwić. Profesorowie egzegezy mają swój program tak przeprowadzić, aby klerykom kształcącym się na kapłanów i przygotowującym się do świętego posługiwania, dać taka znajomość i ukochanie ksiąg świętych, bez jakich w posłannictwie swoim nie, że - braliby odpowiednich owoców. W objaśnieniach egzegetycznych niech przede wszystkim zwracają uwagę na treść teologiczna, unikając niepotrzebnych wywodów, które raczej ciekawość zadowalają, niż przyczyniają się do prawdziwej wiedzy i zdrowej pobożności. Sens dosłowny, a przede wszystkim sens teologiczny mają tak gruntownie wyłożyć, tak rzeczowo objaśnić i z takim zapałem wpoić, aby ich słuchacze przezywali niejako to, co uczniowie z Emaus w spotkaniu z Chrystusem, gdy zawołali: "Czyż serce nasze nie pałało w nas, gdy mówił w drodze i Pisma nam wyjaśniało"(36). W ten sposób Pismo św. stanie się dla przyszłych kapłanów źródłem czystym i niewyczerpanym dla ich własnego życia duchowego, a dla kaznodziejstwa, któremu się poświęca, pokarmem i mocą. Jeżeli profesorowie tej ważnej gałęzi wiedzy osiągną ten cel w seminariach, mogą wówczas być pewni, że przyczynili się zbawiennie do dobra dusz, że poparli sprawy Kościoła i pomnożyli chwałę Bożą, a więc dokonali dzieła prawdziwie apostolskiego.