Wróć do Czytelni

Wyznania — Księga Druga

Augustyn z Hippony · Ojcowie Kościoła

ROZDZIAŁ IX.

ROZDZIAŁ IX.

O skutkach złego towarzystwa.

Jakaż tedy była owa pożądliwość méj duszy? Szpetna zapewne i chaniebna: O! duszo nikczemna, żeś była jéj posłuszna. Czém jednak była ta skłonność przewrotna? „Występki któż rozumie[8]?” SmiéchŚmiech to był złośliwy, który łechtał serce, żeśmy oszukać zdołali tych, którzy nie przypuszczali tego występku przez nas popełnionego, i zupełnieby tego nie byli chcieli. Dla czego miałem w tém uciechę, że nie sam śmiałem się Czyliż samemu śmiać się trudniéj przychodzi? Trudniéj niezawodnie: jednak i samotnego człowieka śmiéch niekiedy zwycięża, jeżeli jaki bardzo śmiészny przedmiot na jego zmysły, albo na umysł działa. Jabym tego wszelako nie był uczynił sam jeden, sam jeden niebyłbym zapewne uczynił. Oto mój Boże przed tobą jest szczére méj duszy przypomnienie! żebym sam jeden téj kradzieży nie był popełnił, bom nie miał upodobania w jéj przedmiocie, ale w niéj samej szukałem uciechy, a co mnie samemu nie podobało się zupełnie, tego nie byłbym uczynił. O nieprzyjazna przyjaźni, umysłu złudzenie, zwinna i hytrachytra żądzo, i cudzéj szkody pragnienie z gry i swawoli pochodzące! ani własną moją korzyścią ni zemsty chciwością podniecane: ale tylko jedném słowem powiedzianem: idźmy, zróbmy to; i wstydem byłoby być wstydliwym.