ROZDZIAŁ X.
ROZDZIAŁ X.
Jego westchnienie do Boga.
I któż tę pokręconą i powikłaną węzłowatość rozmota? Sromotna jest, nie chcę o niéj więcéj myśleć ani jéj widzieć. Ale ciebie pragnę sprawiedliwości, niewinności piękna i czysta dla czystych oczu, którą sytość nasza nigdy nie jest nasycona. W tobie spoczynek zupełny i prawdziwy, a życie bez trwogi. Kto wchodzi do ciebie, „wchodzi do wesela Pana swojego [9]” od wszelkiéj bojaźni swobodny, w najwyższém dobru najlepiéj zamieszka. Daleko zboczyłem od ciebie mój Boże! a w méj młodości bardzo zabłąkany od stałej drogi twojéj, stałem się dla siebie samego krainą nędzy i niedostatku.
↑ I. do Kor. r. 7, 28.
↑ w. 1.
↑ tamże 32, 33
↑ Ps. 93, 20.
↑ Deuteron. 32, 39.
↑ Ps. 72, 7.
↑ Salust. de conjurat. Catil.
↑ Ps. 18, 13.
↑ Mat. 25, 21.
Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Augustyn z Hippony i tłumacza: Piotr Franciszek Pękalski.