ROZDZIAŁ XX.
ROZDZIAŁ XX.
Jakiém właściwie imieniem nacechować różnicę czasów.
Co teraz jest widoczném i jasném, nie są to rzeczy ani przyszłe ani przeszłe: ani téż właściwie przypuścić nie można trzech czasów: przeszłego, teraźniejszego i przyszłego; ale możeby mówić należało: że trzy czasy, teraźniejszy o rzeczach przeszłych, teraźniejszy o obecnych, teraźniejszy o rzeczach przyszłych. Bo trojaka proporcyja o teraźniejszości w méj duszy istnieje, i nie widzę jéj indziéj. Czas teraźniejszy o przeszłości jest to pamięć o rzeczach; teraźniejszy o obecnych przedmiotach jest rzeczywiste ich widzenie; teraźniejszy o przyszłych jest oczekiwanie. Jeżeli mi takim sposobem wolno wyrazić się, tedy widzę i wyznaję, że są trzy czasy. Niech mówią jak niesie nadużycie przez zwyczaj, że są trzy czasy przeszły, teraźniejszy i przyszły; niech nareszcie tak mówią, mało mnie to obchodzi, nie sprzeciwiam się temu i zgadzam się na to, skoro się uważa, co się mówi: gdy nie utrzymują, że już jest czas przyszły, albo że jeszcze trwa przeszły. Bardzo mało wyrazów używamy we właściwém znaczeniu, zbyt wiele w niewłaściwém, cel jednak mowy naszéj pojmujemy.