Herezja Nestorjusza
Herezja Nestorjusza
Dla lepszego zrozumienia pożyteczną jest rzeczą dotknąć tu w kilku słowach przewodnich myśli herezji nestorjańskiej. Pełen zarozumiałości mąż ten, twierdząc, że dwie całkowite hypostazy, mianowicie ludzka hipostaza Jezusa i Boska Słowa zeszły się w jednej jakiejś wspólnej jaźni (nazwanej przezeń "prosopon"), przeczył przedziwnemu owemu istotnemu zjednoczeniu dwóch natur, które nazywamy unią hipostatyczną. Dlatego utrzymywał, że Jednorodzone Słowo Boże nie stało się człowiekiem, lecz przebywało w ciele ludzkim przez zamieszkanie, umiłowanie i siłę działalności. Stąd należy Chrystusa nazywać "Theoforos", czyli nosicielem Boga, nie Bogiem, w podobnym prawie znaczeniu, w jakiem prorocy i inni święci mężowie dla udzielonej sobie łaski Bożej nosicielami Boga nazwani być mogą.
Z zdrożnych tych wymysłów Nestorjusza wynikało, że w Chrystusie dwie uznaje osoby, jedną Bożą, drugą ludzką; tak samo wyłaniał się wniosek konieczny, że NMP nie jest prawdziwie Bożą Rodzicielką, czyli Theotocos, lecz raczej matką Chrystusa człowieka, czy Christotocos, a najwyżej Theodocos, to jest, że przyjęta Boga pod swoją opiekę(2).
Bezbożne te zapatrywania, głoszone już nie skrycie i niejasno przez człowieka prywatnego, lecz otwarcie i wyraźnie przez samego Biskupa stolicy carogrodzkiej, wywołały zwłaszcza w Kościele wschodnim przepotężne poruszenie umysłów. A wśród przeciwników herezji nestorjańskiej, na których nie zbywało nawet w samej stolicy Cesarstwa wschodniego, zajmuje niewątpliwie pierwsze miejsce ów mąż o nadzwyczajnej świętości i obrońca nieskażonej wiary katolickiej, Cyryl, Patriarcha Aleksandryjski. Zaledwie się bowiem o bezbożnej nauce Biskupa carogrodzkiego dowiedział zabrał się, jako że troszczył się wielce nie tylko o synów swoich, ale i o brać błądzącą, wytrwale do obrony wiary prawdziwej wśród swoich, a w liście do Nestorjusza usiłował w duchu braterskim nakłonić go do wiary prawdziwej.