Wróć do Czytelni

Encyklika Ubi Arcano Dei

Pius XI · Encykliki

Transkrypcja wydawcy: oddzielono rozpoznaną nawigację. Zachowaj przypisy i sprawdź koniec dokumentu oraz warunki publikacji.

Królestwo Chrystusowe

Królestwo Chrystusowe

Na tym właśnie polega Królestwo Chrystusowe. Jezus Chrystus bowiem króluje w umysłach jednostek przez naukę Swoją, króluje w duszach przez miłość, króluje w całym życiu człowieka, przestrzegającego Jego prawa i naśladującego Jego przykład, Chrystus Pan króluje w rodzinie, gdy oparta na sakramencie małżeństwa istnieje jako rzecz święta i nierozerwalna, w której władza rodzicielska wskazuje na ojcostwo Boże, biorąc od Boga początek i nazwę (Ef 3, 15), w której dzieci wzorują się na posłuszeństwie Dziecięcia Jezusa, cały sposób życia tchnie świętością Rodziny Nazaretańskiej. Chrystus Pan króluje w końcu w społeczności państwowej, gdy najwyższą cześć oddaje się Bogu a z Boga wyprowadza się pochodzenie władcy i wszystkie jej prawa, ażeby tym samym nie było nadużycia ze strony rządzących ani braku rozumnego posłuszeństwa ze strony poddanych i aby Kościół cieszył się tym stanowiskiem, jakie mu sam Zbawiciel wyznaczył, to jest był uznany jako organizacja niezależna, jako nauczyciel i przewodnik państw, i narodów, nie w tym znaczeniu, jakoby miał władzę państwową zmniejszać - albowiem państwa posiadają w swoim porządku pełność władzy - ale na to, aby je udoskonalić podobnie jak łaska udoskonala naturę ludzką. W ten sposób staną się państwa dla ludzi walną pomocą w osiągnięciu najwyższego celu, którym jest szczęśliwość wieczna, a równocześnie dadzą trwałą podstawę dla pomyślności doczesnej.

Z tego wszystkiego wynika, że niema pokoju Chrystusowego poza Królestwem Chrystusowym i stąd nie możemy skuteczniej pracować nad utwierdzeniem pokoju Chrystusowego, jak właśnie wznawiając Królestwo Chrystusowe.

Pius X zatem, usiłując "wszystko odnowić w Chrystusie", dążył niejako pod wpływem Bożego natchnienia do "pokojowego pojednania", które potem stało się zadaniem Benedykta XV. My, idąc w kierunku wskazanym przez obydwóch Naszych poprzedników, wszelkich dokładać będziemy starań, by ustalić pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym pokładając całą nadzieję w Bogu, który wyniósłszy Nas do tej najwyższej godności, przyrzekłam Swoją bezustanną pomoc.

By cel ten osiągnąć, liczymy na pomoc wszystkich ludzi dobrej woli, ale przede wszystkim zwracamy się do Was, Czcigodni Bracia, których Chrystus Pan nasz Mistrz i Przewodnik, powierzywszy Nam pieczę nad całą owczarnią, uczynił uczestnikami Naszych prac i trosk; zwracamy się do Was, których Duch św. ustanowił, by "rządzić Kościołem Bożym" (Dz 20, 28) - do Was, pośredników w dziele pojednania, posłanników Chrystusowych (2 Kor 5, 18. 20) i uczestników w Jego Boskim urzędzie nauczycielstwa i szafarzów tajemnic (1 Kor 4, 1) - zwanych solą ziemi i światłością świata (Mt 5, 13. 14), nauczycielami i ojcami chrześcijaństwa, wzorem będących dla Waszych owieczek (1 P 5, 3) i stąd wielkimi kiedyś uznanych także w Królestwie niebieskim (Mt 5,19); słowem zwracamy się do Was wszystkich, na których jako na głównych stawach, połączonych złotymi węzłami, złączone i zbudowane jest cale mistyczne ciało Chrystusowe, (Ef 4, 15. 16) to jest Kościół Chrystusowy, wzniesiony na fundamencie Piotrowym.

Tej to waszej gorliwości daliście dowód, przybywając w wielkiej nadzwyczaj liczbie ze wszystkich stron świata do Rzymu, do grobów św. Apostołów z okazji Rzymskiego Kongresu Eucharystycznego i trzechsetletniego jubileuszu św. Kongregacji Rozszerzenia Wiary św., jakeśmy to na wstępie listu Naszego wspomnieli. Wielki ów zjazd znakomitych Pasterzy cieszących się powszechnym poważaniem, wyraził wobec Nas życzenie, by zwołać w swoim czasie w tymże samem mieście Rzymie, stolicy świata katolickiego, podobny uroczysty zjazd, któryby zaradził panującemu obecnie w świecie zamętowi. Dobrą wróżbę, że do tego dojdzie, stanowi zbliżający się Rok Jubileuszowy.

Natomiast nie śmiem jeszcze pomyśleć o dalszym ciągu powszechnego soboru Watykańskiego, rozpoczętego w czasach naszej młodości przez św. p. Papieża Piusa IX., i w części tylko, choć może najważniejszej, dokonanego. Na wzór Mojżesza, wielkiego wodza ludu izraelskiego, wyczekujemy w modłach Naszych, aż litościwy i miłosierny Bóg wyraźniej Nam wolę Swoją objawić raczy. I to jest powodem zwłoki.

Tymczasem zaś, jakkolwiek wiadomą Nam jest rzeczą, że niema potrzeby dodawać bodźca gorliwości i zapobiegliwości Waszej, że przeciwnie zasługujecie na pochwalę, to jednak obowiązki urzędu Naszego Apostolskiego i ojcowski Nasz do wszystkich szacunek - zachęcają, a nawet nawołują Nas, byśmy Wasze wielkie a gorliwe zabiegi nowym niejako płomieniem zapału podniecili. Co zapewne będzie miało ten skutek, że tym gorliwszymi okażecie się pasterzami w części owczarni Chrystusowej, pieczy Waszej powierzonej. Wieść powszechna niesie i wiemy, to z pism i innych dokumentów oraz z wiadomości udzielanych Nam przez Was lub przez liczne osoby, że wiele dobrych i na czasie będących dzieł za pobudką Naszych poprzedników i Waszą wśród duchowieństwa i wśród wiernych mądrze poruszono, szczęśliwie rozpoczęto, z pomyślnym wynikiem przeprowadzono i w miarę istniejących możliwości chwalebnie dokonano. Jak największe dzięki czynimy Bogu za to. Wśród tych prac spostrzegamy bowiem wiele dzieł opatrznościowych, mających służyć do pogłębienia prawdziwej nauki lub nabycia cnót i uświęcenia; tak samo pochwalamy towarzystwa duchownych i świeckich, one związki katolickie, mające na celu popieranie misji pośród pogan, przyczyniające się do szerzenia Królestwa Chrystusowego i do niesienia zbawienia wiecznego jak i pomyślności doczesnej narodom pogańskim. Pochwalamy dalej stowarzyszenia młodzieży, których liczba wciąż wzrasta razem z nabożeństwem do Najśw. Maryi Panny, i Najśw. Sakramentu na podstawie życia z wiary, czystości obyczajowi i miłości braterskiej. Dochodzą jeszcze inne stowarzyszenia męskie i żeńskie, w pierwszym rzędzie związki eucharystyczne, starające się o częstsze i uroczystsze nabożeństwa Najśw. Sakramentu i o urządzanie wspaniałych procesji po ulicach miast, oraz komitety zjazdów, już to diecezjalnych, już to narodowych lub międzynarodowych, na które przybywają przedstawiciele prawie wszystkich narodów, połączonych wspólną wiarą i modlitwą, wspólnym nabożeństwem i wspólnym udziałem dóbr niebieskich w jedną cudowną całość.

Tej to pobożności objawem jest duch apostolstwa, szerzący się daleko więcej aniżeli dawniej, a pragnący, aby w sercach jednostek jak w rodzinie i w państwie oddawana była Boskiemu Sercu Jezusowemu należna Mu jako naszemu Królowi miłość, cześć i uległość. Do tego celu dąży się za pomocą przede wszystkim gorącej modlitwy i przykładnego życia, a potem za pomocą dobrego słowa: i pisma i innych uczynków miłosiernych. Tutaj należy także wymienić one "dobre potykanie" czyli walkę podjętą w obronie ołtarzy i ognisk domowych, walkę różnorodną o prawa społeczności religijnej i domowej, tj. Kościoła i rodziny, z ustanowienia Bożego i natury pochodzących i o wychowanie dzieci. Dotąd w końcu należy cały zakres instytucji, komitetów i dzieł objętych nazwą akcji katolickiej, tak bardzo drogiej sercu Naszemu.

Otóż wszystkie te dzieła i wiele innych, których wyliczanie za wielebny czasu zajęto, nie tylko że należy utrzymać ale ze wszystkich sił coraz więcej rozszerzać, dodając nowe rzeczy zastosowane do potrzeb ludzi i stosunków. Chociażby praca ta wydawała się trudna a dla pasterzy, i wiernych z mozołem połączona, to jednak bez wątpienia jest ona potrzebna i należy do głównych obowiązków urzędu pasterskiego jak i życia chrześcijańskiego. Z tych oto wywodów wynika, i ta tak jasno, iż niema potrzeby tego udowadniać, do jakiego stopnia wyżej wymienione dzieła są złączone między sobą, oraz z odnowieniem upragnionego Królestwa Chrystusowego, oraz chrześcijańskim pojednaniem się, będącym jedynie i wyłącznie dziełem tegoż Królestwa: Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym.