W JĘZYKU OJCZYSTYM
W JĘZYKU OJCZYSTYM
To, cośmy dotąd wyłożyli, odnosi się głównie do tych krajów, narodów należących do Kościoła rzymsko-katolickiego, w których wiara jest już należycie ugruntowana.
W krajach wszakże misyjnych nie da się to wszystko w całości przeprowadzić, dopóki nie wzrośnie wydatnie liczba chrześcijan, nie zostaną zbudowane obszerniejsze świątynie, nie będą należycie uczęszczane przez dzieci chrześcijańskie szkoły, przez Kościół założone, i wreszcie dopóki nie będzie wystarczającej w stosunkach do potrzeb liczby sług ołtarza.
Niemniej jednak usilnie wzywamy wszystkich misjonarzy, pracujących na rozległych terenach tej winnicy Pańskiej, aby wśród niezmiernych trosk swego powołania, zwrócili uwagę na sprawę szerzenia śpiewu liturgicznego i pozaliturgicznego wśród tamtejszych mieszkańców, - wiele bowiem ludów wśród których pracują misjonarze, nad wyraz lubuje się w melodiach muzycznych, a swe obrzędy przy oddawaniu czci bałwanom ozdabia śpiewem sakralnym. Nie byłoby przeto rzeczą roztropną ze strony głosicieli prawdziwej wiary lekceważyć i zaniedbywać tak skutecznej pomocy w swym apostolstwie.
Niechaj przeto głosiciele Ewangelii w krajach pogańskich budzą zamiłowania do śpiewu religijnego, stosownie do upodobań ludu ich pieczy powierzonego. Niechaj go w swej pracy chętnie szerzą czyniąc to w ten sposób, aby ludy budzące niejednokrotnie podziw dla swych pieśni religijnych wśród narodów cywilizowanych pieśniom pogańskim przeciwstawiały podobne pieśni chrześcijańskie - w których opiewałyby prawdy Wiary, życie Chrystusa Pana, Najświętszej Panny i chwałę Wybrańców Bożych. Niechaj misjonarze pamiętają również i o tym, że Kościół już od swego zarania wysyłając swych misjonarzy do krajów nieoświeconych jeszcze światłem prawdziwej Wiary - wraz ze świętymi obrzędami zanosił tam i śpiewy liturgiczne - czynił zaś to w tym celu, aby ludy mające zostać chrześcijanami, pociągnięte słodyczą tych melodii, tym łatwiej i skuteczniej czuły się pobudzone do przyjęcia prawd Wiary Chrystusowej.