Wielka Środa
św. Ambroży: A on się zaparł, mówiąc: Niewiasto, nie znam go. Św. Piotr zaparł się, ponieważ nieszczerze przysięgał. Nie wyparł się na górze ani w świątyni ani w swym domu, lecz na dziedzińcu. Wypiera się tam, gdzie Jezus został związany, gdzie nie było prawdy. Wypierając się, mówi: nie znam go. Czymś zuchwałym wprawdzie byłoby, gdyby powiedział, iż zna tego, którego umysł ludzkie nie może objąć: „I nikt nie zna Syna tylko Ojciec” (Mt. roz. 10). Po raz drugi zapiera się Chrystusa. Mówi się bowiem: A po chwili ujrzawszy go inny, rzekł: I ty z nich jesteś. Piotr znów rzekł: O człowiecze, nie jestem.
św. Beda: Mówimy, że w tym zaparciu się św. Piotra, zaparł się nie tylko Chrystusa, gdy mówił, że nie jest on Mesjaszem, ale także tego czym jest, to znaczy wypiera się, że jest chrześcijaninem (…) A po upływie prawie jednej godziny ktoś inny począł twierdzić, mówiąc: Prawdziwie i ten z nim był, bo i Galilejczykiem jest. Nie dlatego, że innym językiem mówili Galilejczycy i mieszkańcy Jerozolimy, którzy także byli żydami, lecz że każda prowincja i region miały swoje odrębności w mowie.
św. Ambroży: A Piotr powiedział: Człowiecze, nie wiem, co mówisz! To znaczy, nie znam waszego świętokradztwa. Lecz my tak tłumaczymy, on sam nie tłumaczył się tak. Nie wystarczy bowiem niejasna odpowiedź, wyznająca Chrystusa, lecz konieczne jest otwarte wyznanie.
św. Beda: Pismo święte często zwykło oznaczać sprawy przez czas i dlatego św. Piotr, który zgrzeszył w nocy, żałuje o pianiu koguta. Mówi się bowiem: I natychmiast, gdy on jeszcze mówił, zapiał kur. Ponieważ zbłądził w ciemnościach zapomnienia, poprawił się wspominając prawdziwe światło.
św. Jan Chryzostom: Podziwiaj zaś troskę nauczyciela, który, mimo że był związany, to wiele troszczył się o ucznia, którego wzywa spojrzeniem do łez. Mówi się bowiem: A Pan obróciwszy się, spojrzał na Piotra.
św. Augustyn: W jaki sposób zatem Pan spojrzał na twarz św. Piotra? Wydaje mi się, iż to wejrzenie dokonało się mocą boską, tak jak powiedziano w Psalmie 12: „Wejrzyj i wysłuchaj mię, Panie” i w Psalmie 6: „Zwróć się, Panie, i wyzwól duszę moją”.
św. Beda: Spojrzenie Jego, to zmiłowanie się. Nie tylko bowiem, gdy się żałuje, konieczne jest miłosierdzie Boga, ale także aby w ogóle żałować.
św. Ambroży: Ci, na którzy spojrzy Jezus, opłakują występek. Mówi się bowiem: I wspomniał Piotr na słowa Pana, jakie był powiedział: Iż zanim kur zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. A Piotr wyszedłszy stamtąd, gorzko zapłakał. Czemu zapłakał? Ponieważ zbłądził jak człowiek. Czytam o jego łzach, nie czytam o zadośćuczynieniu. Łzy obmywają zbrodnię, co wstyd wyznaje głosem. Wyparł się raz i drugi, i nie zapłakał, ponieważ aż do tej chwili nie widział Pana. Zaparł się po raz trzeci, spojrzał na niego Jezus, i gorzko zapłakał.
św. Augustyn: Św. Łukasz przedstawił najpierw zaparcie się św. Piotra, następnie obelgi wyrządzone Panu, mówiąc: A mężowie, którzy go trzymali, naigrawali się z niego, bijąc go.
św. Beda: I zakryli, i bili go po twarzy, i pytali go, mówiąc: Prorokuj, kto jest, co cię uderzył? Takie obelgi wyrządzali Temu, który chciał być traktowany przez ludzi jako prorok. Wtedy uderzany był przez żydów, teraz przez bluźnierstwa fałszywych chrześcijan. Zakrywają Go ci, którzy nie tyle nie chcą by widziano ich występki, co sami odwracają swe twarze od Niego (…) I gdy dzień nastał, zeszli się starsi z ludu i przedniejsi kapłani i doktorowie, i przyprowadzili go do Rady swojej, mówiąc: Jeśli ty jesteś Chrystusem, powiedz nam. Nie pożądali prawdy, lecz przygotowywali hańbę. Gdyby bowiem oczekiwali, iż przyjdzie Chrystus tylko jako człowiek z rodu Dawida, to oczekiwaliby, iż powie: Ja jestem Chrystusem, aby fałszywie oskarżyć Go, iż przypisuje sobie władzę królewską.
Teofilakt: Chrystus znał jednak ich zamysły, iż ci, którzy nie wierzą dziełom, mniej jeszcze uwierzą słowom. Dlatego mówi się dalej: I rzekł im: Jeśli wam powiem, nie uwierzycie mi.
św. Beda: Często bowiem mówił, że jest Chrystusem, na przykład gdy mówił: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (Jn. roz. 10) i inne temu podobne. A jeśli i spytam, nie odpowiecie mi, ani nie wypuścicie. Pytał ich wcześniej, dlaczego mówią, iż Chrystus jest synem Dawida, skoro Dawid w duchu nazywa go swym Panem. Oni zaś nie chcieli uwierzyć mówiącemu, ani odpowiedzieć pytającemu.
Teofilakt: Lecz odtąd będzie Syn Człowieczy siedział po prawicy Bożej. Jakby mówił: Nie dla was jest czas mowy i nauczania o innych rzeczach, lecz będzie czas sądu, gdy ujrzycie mnie, Syna człowieczego, siedzącego po prawicy mocy Bożej.
św. Cyryl: Gdy mówi się o Bogu zasiadanie albo stolica, to tak oznacza się godność królewską i wszelką władzę. Nie sądzimy przecież, że jest gdzieś umieszczony tron tego, którego wyznajemy Panem wszystkiego. Nie jest on ani po prawicy ani po lewicy natury boskiej. Kształt, miejsce, zasiadanie jest właściwością rzeczy cielesnych.
św. Beda: I rzekli wszyscy: Toś ty jest Syn Boży? To, że jest Synem Bożym, wzięli z tego, co powiedział: będzie Syn Człowieczy siedział po prawicy Bożej.
św. Cyryl: On zaś rzekł: Wy powiadacie, żem ja jest. Gdy Chrystus to powiedział, rozpalił się tłum faryzeuszy, przybierając głos hańby. Mówi się bowiem: A oni rzekli: Na cóż jeszcze potrzebujemy świadectwa? Wszak słyszeliśmy z ust jego.
św. Beda: I powstawszy całe ich mnóstwo, powiedli go do Piłata. Aby wypełniły się słowa Jezusa, które wypowiedział wcześniej o swej śmierci: Zostanie wydany poganom, mianowicie Rzymianom.
Teofilakt: I poczęli nań skarżyć, mówiąc: Tego znaleźliśmy podburzającego nasz naród, i zakazującego dawać podatki cesarzowi, i mówiącego, ze on jest Chrystusem królem. W jasny sposób występują wbrew prawdzie. Pan nie zakazywał płacić podatku, lecz bardziej jeszcze nakazał dawać. Jakże zaś podburzał lud, aby zyskać panowanie? (…) Skoro bowiem wielu chciało wybrać Go na króla, to wiedząc o tym, Chrystus uciekał (…) I spytał go Piłat, mówiąc: Ty jesteś królem żydowskim? Wydaje mi się, że szuka u Chrystusa wyśmiania zarzutu zbrodni. Jakby mówił: Ty ubogi, uniżony, goły, bez żadnego obrońcy, jesteś oskarżony o dążenie do panowania, do czego potrzebne jest i wsparcie wielu i koszty.
św. Beda: Tym samym słowem odpowiada namiestnikowi, co i najwyższym kapłanom (…) Mówi się bowiem: A on odpowiadając, rzekł: Ty powiadasz.
Teofilakt: Żydzi natomiast, ponieważ nic nie zdziałały ich oszczerstwa, odwołują się do pomocy hałasu. Mówi się bowiem: Lecz oni nalegali, mówiąc: Podburza lud, ucząc po całej Judei, począwszy od Galilei aż dotąd. Jakby mówili: Podburza lud, nie tylko w jednej części, lecz zaczął od Galilei i doszedł aż tu, przechodząc przez Judeę.
św. Beda: Tymi słowami nie oskarżają Chrystusa, lecz siebie. Uczył bowiem lud od początku, znosząc ich opieszałość, a to że przeszedł przez całą ziemię obiecaną, jest znakiem mocy, nie przestępstwa (…) Piłat (…) raczej szukał sposobności, by uwolnić się od sądzenia Chrystusa i dlatego mówi się: Piłat zaś, usłyszawszy o Galilei, zapytał, czy ten człowiek jest Galilejczykiem. Wysyła Chrystusa do Heroda, aby on raczej, który był tetrarchą Jego ojczyzny albo Go uwolnił albo ukarał. Mówi się bowiem: A gdy się dowiedział, że należał do władzy Heroda, odesłał go do Heroda, który też był w Jerozolimie w owe dni.
Teofilakt: Idzie tu za prawem rzymskim, które nakazywało, aby każdy był sądzony przez swego rządzącego.
św. Grzegorz Wielki: Herod pragnął zbadać sławę Chrystusa, i zapragnął zobaczyć Jego cuda. Mówi się bowiem: A Herod ujrzawszy Jezusa, uradował się bardzo; bo od dawnego czasu pragnął go widzieć.
Teofilakt: Pałając pragnieniem nowości, wierzył, że zobaczy nadzwyczajnego człowieka, o którym słyszał, że jest mądry i czyni cuda. Stąd mówi się: dlatego że wiele o nim słyszał, i spodziewał się, że jakiś cud zobaczy przez niego uczyniony. Chciał też usłyszeć co On powie i dlatego zadawał Mu pytania (…) Mówi się bowiem: I zadawał mu wiele pytań. Jezus zaś (…) osądził, że lepiej będzie zachować milczenie. Mowa bowiem nic by mu nie dała, a stałaby się przyczyną potępienia. Dlatego mówi się: ale on nic nie odpowiadał.
św. Ambroży: Milczał i nic nie uczynił, ponieważ niedowiarstwo Heroda nie zasługiwało, by zobaczył rzeczy czynione przez Boga (…) Przez Heroda oznaczeni są ci wszyscy bezbożni, którzy, skoro nie uwierzyli Prawu i prorokom, nie mogą zobaczyć cudów Chrystusa w ewangelii (…) Przedniejsi zaś kapłani i doktorowie stali, usilnie nań skarżąc. I wzgardził nim Herod wraz z wojskiem swoim, i wyśmiał obleczonego w szatę białą, i odesłał do Piłata. Nie na próżno białą szatą został odziany przez Heroda, przybierając znak nieskalanej męki, iż baranek Boży bez skazy wziął na siebie z chwałą grzechy świata.
Teofilakt: Odesłanie zaś Chrystusa przez Piłata do Heroda powoduje powstanie przyjaźni, ponieważ Piłat nie przypisywał sobie panowania nad poddanymi Heroda. Stąd mówi się: I stali się od tego dnia przyjaciółmi Herod i Piłat, bo przedtem byli sobie nieprzyjaciółmi. Zauważ, że diabeł wszędzie łączy to co rozdzielone, aby doprowadzić do śmierci Chrystusa.
św. Augustyn: Św. Łukasz, wracając do tego co działo się u namiestnika, przerwał, by opowiedzieć co stało się u Heroda, mówi z kolei: A Piłat wezwawszy przedniejszych kapłanów i przełożonych i lud, rzekł do nich: Przywiedliście mi tego człowieka jakby podburzającego lud, i oto ja pytając przed wami, nie znalazłem w tym człowieku żadnej winy z tych, o które go oskarżacie. Rozumiemy, że chciał wypuścić Chrystusa i szukał u Pana co miał powiedzieć oskarżającym.
Teofilakt: Ale ani Herod, bo was do niego odesłałem, i oto nie zarzucono mu nic godnego śmierci. Przez świadectwo dwóch mężów Jezus jest ukazany jako niewinny. Żydzi zaś, którzy oskarżali, nie dali żadnego świadka, któremu można uwierzyć. Zobacz zatem, jak dominuje prawda. Milczy Jezus, a świadczą wrogowie, wołają żydzi, a nikt z nich nie potwierdza pomówień (…) Powolny Piłat, nie dość staranny o prawdę, ponieważ lękał się oskarżeń, dodaje: A przeto ukarawszy go, wypuszczę.
św. Beda: Jakby mówił: Tak jak rozkazaliście, oddam Go na razy i pośmiewisko, skoro pożądacie niewinnej krwi. Mówi się dalej: Był zaś winien wypuścić im na święta jednego więźnia. Nie z racji prawa cesarskiego, lecz z corocznego zwyczaju ludu, któremu przez to chciał się przypodobać.
Teofilakt: Był to zwyczaj żydów, by prosić za skazanymi namiestnika, tak jak proszono Saula za Jonatanem. Dlatego też jest dodane o prośbie ludu: I zawołała razem wszystka rzesza, mówiąc: Strać tego, a wypuść nam Barabasza! A był on za jakiś rozruch, uczyniony w mieście, i za zabójstwo osadzony w więzieniu (…) Tak zatem lud niegdyś święty szaleje, by zabić. Piłat poganin wstrzymuje się przed tym. Mówi się bowiem: Piłat zaś przemówił znowu do nich, chcąc wypuścić Jezusa. Ale oni wołali, mówiąc: Ukrzyżuj, ukrzyżuj go!
św. Beda: Pragnęli zabić niewinnego w najgorszy sposób, to znaczy przez ukrzyżowanie. Wiszącym na drzewie ukrzyżowanym, przez gwoździe w rękach i nogach do drzewa przybite, sprawiana była śmierć, ale tak by ból nie skończył się szybko. Przez Pana zaś wybrana śmierć na krzyżu, by zwyciężywszy diabła, niczym znak zwycięstwa, krzyż był umieszczany na czołach wierzących.
Teofilakt: Po raz trzeci Piłat uwalnia Chrystusa, jak to się mówi: On zaś po raz trzeci rzekł do nich: Cóż więc złego ten uczynił? Żadnej przyczyny śmierci w nim nie znajduję; ukarzę go więc i wypuszczę.
św. Beda: Ponieważ widzieli żydzi, że całe oskarżenie, jakie zanosili przeciw Panu, przez pytania Piłata, zostało udaremnione, zwracają się do samych tylko żądań. Stąd mówi się: Lecz oni nalegali głosami wielkimi, żądając, aby był ukrzyżowany; i wzmagały się ich głosy.
Teofilakt: Po raz trzeci wołają przeciw Chrystusowi, aby przez ten potrójny głos, potwierdzili swoje zabicie Chrystusa, o które prosili. Mówi się bowiem: A Piłat przysądził, aby się stało zadość ich żądaniu. I wypuścił im tego, który za zabójstwo i rozruch wrzucony był do więzienia o którego prosili, Jezusa zaś wydał na ich wolę.
Glosa: Przestawiwszy skazanie Chrystusa, następnie Ewangelista opowiada o ukrzyżowaniu, gdy mówi: A gdy go wiedli, przytrzymali niejakiego Szymona Cyrenejczyka idącego ze wsi, i włożyli nań krzyż, aby niósł za Jezusem.
św. Augustyn: Sam Chrystus niósł swój krzyż, gdy szedł na miejsce zwane Kalwarią. Szymon zaś został przymuszony po drodze, któremu dano nieść krzyż aż na to miejsce. Nikt inny nie otrzymał krzyża do niesienia, ponieważ drzewo to traktowane było jako coś wstrętnego (…) Tak wypełniają się słowa Izajasza (roz. 9): „i stało się panowanie jego na ramieniu jego”. Panowaniem Chrystusa jest zaś jest Jego krzyż, z racji którego, jak mówi Apostoł, Bóg wywyższył Go.
św. Ambroży: Chrystus niosący krzyż, niesie krzyż jako znak zwycięstwa. Krzyż spoczywa na ramionach, ponieważ czy Szymon czy On sam niesie, tak i Chrystus w człowieku i człowiek niesie w Chrystusie (…) Nie żyd, lecz cudzoziemiec jest tym, który niesie krzyż i nie poprzedza, lecz idzie za Nim, wedle tego co napisano (roz. 9): „a niech weźmie krzyż swój na każdy dzień, i niech idzie za mną”.
św. Beda: I szła za nim wielka rzesza ludu i niewiast, które płakały, i użalały się na nim. Wielki tłum szedł za krzyżem Pana, lecz nie z jednakowym nastawieniem. Lud, który żądał Jego śmierci, szedł aby zobaczyć Go umierającego, kobiety natomiast, aby opłakiwać mającego umrzeć.
Teofilakt: Oznacza to także, że wielka rzesza żydów szła za krzyżem, wierząc w Jezusa. Lecz i umysł słaby, oznaczony przez kobiety, jeśli z powodu żalu podejmie skruchę serca, idzie za Jezusem zatroskanym o nasze zbawienie.
św. Beda: Jezus zaś obróciwszy się do nich, rzekł: Córki Jerozolimskie! Nie płaczcie nade mną. Ponieważ Jego rychłe zmartwychwstanie może pokonać śmierć, bo Jego śmierć pokona wszelką śmierć i sprawcę śmierci. Zauważyć też trzeba, że Chrystus nazywa córkami jerozolimskimi te kobiety, które przyszły z Nim z Galilei oraz te, które mieszkały w samym mieście.
Teofilakt: Nakazuje opłakującym Go, aby spojrzały na przyszłe zło i nad nim płakały. Mówi się bowiem: ale same nad sobą płaczcie i nad dziećmi waszymi.
św. Cyryl: Gdy bowiem nadejdzie wojna do ziemi żydowskiej, to wszyscy zginą, zarówno dorośli jak i dzieci. Stąd mówi się: Gdyż oto przyjdą dni, w których będą mówić: Szczęśliwe niepłodne i żywoty, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły.
św. Beda: Przez ten dzień oznacza przyszłe oblężenie miasta przez Rzymian i zdobycie, o których mówi u św. Mateusza, roz. 24: „Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni!”. Jest czymś zwyczajnym, że gdy zagraża niewola, to szuka się ucieczki w miejscach wysokich albo ukrytych, w których chowają się ludzie. Stąd mówi się: Wtedy poczną mówić górom: Padnijcie na nas, - a pagórkom: Przykryjcie nas.
św. Grzegorz Wielki: Albowiem jeśli to na zielonym drzewie czynią, cóż na suchym będzie? Nazywa siebie drzewem zielonym, nas drzewem suchym, ponieważ sam w sobie ma moc boską.
Teofilakt: Jakby mówił żydom: Jeśli zatem na mnie, drzewie zielonym, nieustannie kwitnącym, tak srożą się Rzymianie, to cóż wam uczynią? Mówię o ludzie jako o suchym drzewie, pozbawionym jakiejkolwiek ożywiającej mocy i nie przynoszącym żadnego owocu.
św. Beda: Lub też jakby wszystkim mówił: Jeśli ja, który grzechu nie popełniłem, nazwany drzewem życia, nie odchodzę z tego świata bez ognia męki, to cóż pozostanie po tych, którym brakuje owocu?
Teofilakt: Diabeł, chcąc utrwalić złe zdanie o Panu, sprawił, że dwóch złoczyńców zostało ukrzyżowanych razem z Nim. Mówi się bowiem: Prowadzono też z nim dwóch innych dwóch złoczyńców, aby byli straceni.
św. Atanazy: Tam, gdzie zniszczony został rodzaj ludzki, tam Chrystus wydał własne ciało. Tam, gdzie zasiane zostało zniszczenie, tam też wzeszła niezmienność. Dlatego właśnie Chrystus został ukrzyżowany na Kalwarii. Stąd mówi się: A gdy przyszli na miejsce, które zwią Trupią Głową, tam go ukrzyżowali. O tym miejscu mówią uczeni żydowscy, że jest grobem Adama.
św. Beda: I tak za zbawienie wszystkich, jako złoczyńca między złoczyńcami, został ukrzyżowany, aby tam gdzie obfitował grzech, obfitsza jeszcze była i łaska.
św. Cyryl: Jednorodzony Syn Boży nie cierpiał w tym co jest właściwe tej naturze, przez którą jest Bogiem, ale cierpiał w tym co jest właściwe ciału (…) Trzeba jednak obie rzeczy powiedzieć o jednym i tym samym Synu, mianowicie, że nie cierpiał w naturze boskiej, ale że cierpiał w ludzkiej.
Euzebiusz: Tak Słowo Boże pragnęło ukazać, że narzędzie, użyte do zbawienia ludzi, podlega śmierci (…) Następnie po krótkim czasie wydobyło je ze śmierci na znak mocy boskiej. To jest pierwsza przyczyna śmierci Chrystusa. Drugą jest ukazanie mocy boskiej, zamieszkującej w ciele Chrystusa (…) Trzecią jest ofiara złożona za cały rodzaj ludzki. Po jej złożeniu, przepadło całe panowanie demonów, a błąd został uśmierzony.
św. Jan Chryzostom: Dwóch przestępców także ukrzyżowano, aby Chrystus stał się uczestnikiem ich zbrodni. Stąd mówi się: i łotrów, jednego po prawej, a drugiego po lewej stronie. Lecz nic z tego nie wyszło. O nich bowiem nic się nie mówi, krzyż Chrystusa jest zaś wszędzie czczony (…) Ponieważ Pan powiedział (Mt. roz. 5): „módlcie się za prześladujących was”, to także czyni, wstępując na krzyż. Stąd mówi się: Jezus zaś mówił: Ojcze! Odpuść im, nie jakoby nie mógł sam tego uczynić, ale aby nas pouczyć, by modlić się za prześladujących, nie tylko słowem, lecz i czynem. Powiedział zaś: Odpuść im, gdyby pokutowali. Sprzyja bowiem pokutującym, gdyby chcieli po takiej niegodziwości, obmyć wiarą winę.
św. Beda: Nie należy sądzić, że Chrystus modlił się na próżno, ale że wypełniło się to w tych, którzy uwierzyli już po Jego męce. Trzeba zauważyć, że nie za tych modlił się Syn Boży, którzy zamierzyli ukrzyżować, ani nie chcieli uwierzyć, lecz za tych, którzy nie wiedzieli co czynią, mając gorliwość Bożą, lecz nie wedle umiejętności. Dlatego dodaje: bo nie wiedzą, co czynią.
Grek: Niech nikt trwający w niewierze po krzyżu nie sądzi, że wybroni go niewiedza, skoro znaki, cuda, słowa głoszą, że Chrystus jest Bogiem.
św. Augustyn: A dzieląc się szatami jego, rzucili losy. To krótko powiedziane jest przez trzech Ewangelistów, św. Jan natomiast dokładniej wyjaśnia w jaki sposób to się stało.
Teofilakt: Wyśmiewając się, to uczynili. Skoro bowiem książęta czynili żarty, to cóż powiedzieć o ludzie? Mówi się dalej: I stał lud, który żądał, aby został On ukrzyżowany, patrząc, mianowicie na koniec, a naśmiewali się z niego przełożeni z nimi.
św. Augustyn: Ponieważ powiedział: przełożeni, to nie dodaje już, że przełożeni kapłanów, obejmując ogólnie nazwą przełożonych uczonych w Piśmie i starszych.
św. Atanazy: mówiąc: Innych wybawiał, niechże sam siebie wybawi, jeśli ten jest Chrystusem Bożym wybranym. Pan zaś chciał być poznany jako Zbawiciel, nie wybawiając siebie samego, lecz uwalniając stworzenie (…) Pan Zbawiciel nie potrzebował zbawienia, ani nie chciał być poznany jako Zbawiciel, schodząc z krzyża, lecz umierając. O wiele większą bowiem korzyść przyniosła śmierć Zbawiciela niż Jego zstąpienie z krzyża.
Teofilakt: Podali żołnierze Chrystusowi ocet, jakby usługując królowi. Mówi się bowiem: Naigrawali się też z niego i żołnierze, przychodząc, a ocet mu podając, i mówiąc: Jeśli ty jesteś królem żydowskim, wybawże sam siebie.
św. Beda: Trzeba zauważyć, że żydzi wyśmiewają się z miana Chrystusa, pochodzącego z powagi z Pisma świętego. Żołnierze natomiast, nie znając Pisma świętego, nie śmieją się z Chrystusa, lecz z króla żydowskiego.
Teofilakt: Trojakim napisem ogłoszone jest oskarżenie Chrystusa, aby dla nikogo przechodzącego nie było tajne dlaczego został powieszony, iż czynił siebie królem. Stąd mówi się: Był zaś nad nim i napis, wypisany greckimi, łacińskimi i hebrajskimi literami: TEN JEST KRÓL ŻYDOWSKI.