Życie i czyny dziewic świadczą o wzniosłości dziewictwa
Życie i czyny dziewic świadczą o wzniosłości dziewictwa
Jeśli zastanowimy się nad wielką ilością owoców, które z dziewictwa się rodzą, wtedy wzniosłość jego bez wątpienia bardziej zajaśnieje, a wszak "z owoców poznaje się drzewo".
Nie możemy wstrzymać się przed ogromem uszczęśliwiającej radości na samą myśl o zastępach dziewic i apostołów, którzy od początku Kościoła po nasze czasy wstrzymują się od małżeństwa, aby z miłości dla Chrystusa tym łatwiej i pełniej zabiegać o zbawienie bliźnich, rozwijając w ten sposób podziwienia godną inicjatywę pobożności i miłosierdzia. Z poczucia sprawiedliwości nie chcemy umniejszać zasług i owoców pracy apostolskiej tych, którzy walczą w szeregach Akcji Katolickiej, mogą swoją zbawienną gorliwością dotrzeć do tych także, do których często nie są w stanie dojść księża, zakonnicy i zakonnice. Niemniej wiemy, że tymże kapłanom i zakonnikom należy przypisać niewątpliwie zasługi miłosierdzia.
Oni bowiem szlachetnym sercem towarzyszą ludziom i kierują ich życiem w każdym wieku we wszystkich warunkach. A gdy sami na skutek wyczerpania czy choroby umierają, swoje święte obowiązki niejako dziedzictwem przekazują innym, by je dalej prowadzili.
I tak często się zdarza, że dziewicze ręce przyjmują dopiero narodzone niemowlę i że nie brak mu niczego, czego mogłaby dostarczyć bardzo kochająca matka. Im się też oddaje na wychowanie dziecko dorastające, by w jego umysł przeszczepiły chrześcijańskie zasady, by ducha jego ubogacały we właściwą naukę, a jego zdolności i charakter aby w sposób właściwy kształtowały.
Jeśli kto cierpi i ciężko choruje, oni z miłością dla Chrystusa gotowi są zająć się jego zdrowiem z największą troską i rabować je odpowiednimi środkami. Sierocie, ubogiemu, nieszczęśliwemu lub uwięzionemu - księża, zakonnicy i zakonnice przychodzą z pociechą i pomocą, przyjmując ich jako cierpiące członki Mistycznego Ciała Chrystusa, pełni miłosierdzia, pomni na słowa Boskiego Zbawiciela: "Byłem głodnym, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem gościem a przyjęliście mnie, nagim a odzialiście mnie, chorym i nawiedziliście mnie, więźniem i przyszliście do mnie. Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili".
Cóż dopiero powiedzieć trzeba ku chwale heroldów Bożego słowa, którzy z dala od ojczyzny, znoszą największe trudy, nawracając tłumy pogan na wiarę chrześcijańską? Co o świętych oblubienicach, które gorliwie niosą im cenną pomoc? Powtarzamy tu chętnie, odnosząc do nich wszystkie te słowa, które napisaliśmy w Apostolskiej Zachęcie "Menti nostrć": "Przez prawo celibatu kapłan wcale nie traci godności i obowiązków ojcostwa, ale wprost przeciwnie pomnaża je nieskończenie, ponieważ nie rodzi potomstwa dla życia ziemskiego i znikomego lecz dla nieba i na wieczność".
Ale dziewictwo płodne jest nie tylko w zewnętrzne poczynania i dzieła, któremu dziewice mogą się oddawać swobodnie i niepodzielnie. Albowiem prócz tego udziałem tej cnoty jest doskonały rodzaj miłości bliźniego, uskuteczniany przez żarliwe modlitwy oraz umartwienia, ochoczo i dobrowolnie podejmowane dla bliźnich; wszak to im słudzy Boży i oblubienice Chrystusowe - zwłaszcza w klasztorach klauzurowych - poświecili całe życie swoje.
Wreszcie sam fakt oddania Chrystusowi w ofierze swego dziewictwa dowodzi takiej wiary w Królestwo Niebieskie i świadczy o takiej miłości dla Boskiego Zbawiciela, jakie zasługują na obfite owoce świętości. Niezliczona ilość dziewic i tych, którzy ze względu na pracę apostolską ślubują doskonałą czystość, ozdobiła Kościół cudowną świętością swego wzniosłego życia. Dziewictwo bowiem taką moc wszczepia w duszę, jaka w razie potrzeby zdolna jest pobudzić nawet do męczeństwa. Wiele tego przykładów dostarcza historia, ukazując zdumiewające liczne zastępy dziewic od św. Agnieszki Rzymianki aż po Marie Goretti.
Nie bez słuszności cnota dziewictwa nazywa się cnotą anielską, co też przyznaje św. Cyprian, trafnie pisząc o dziewicach: "Wy już jesteście tym, czym my będziemy, bo przechodzicie przez świat, światem nieskalane, na tym już świecie osiągając chwałę Zmartwychwstania. Czyste i dziewicze, jesteście podobne do Aniołów Bożych".
Duszom, które są spragnione czystego życia i rozpłomienione pożądaniem Królestwa Niebieskiego, dziewictwo okazuje się "jako drogocenna perła", dla której ktoś "sprzedał wszystko, co miał i kupił ją". Ci zaś, którzy żyją w małżeństwie, a nawet ci, którzy pławią się w bagnie grzechu, gdy spoglądają na dziewice, nierzadko zdumiewają się nad urokiem ich świetlanej czystości i dają się powodować wartościom przewyższającym uciechy zmysłowe. Stwierdza to i Akwinata, pisząc: "Najwyższe piękno przyznajemy dziewictwu", bez wątpienia, to ono sprawia, że dla wszystkich dziewictwo jest przykładem pociągającym. A ponadto, wszyscy ci mężowie i niewiasty przez doskonałą swą czystość czyż nie ujawniają tego, że takie panowanie ducha nad poruszeniami cielesnymi jest następstwem Bożej pomocy i znamieniem trwałej cnoty?
Miło jest zastanowić się nad tym specjalnie, jak uroczy jest owoc dziewictwa przez to mianowicie, że święte dziewice stawiają nam jasno i jakoby naocznie doskonałe dziewictwo samej Matki Kościoła i świętość ich własnego jak najściślejszego zjednoczenia z Chrystusem. Słowa, których biskup błagając Boga używa w rycie konsekracji dziewic, zostały mądrze w tym celu napisane, "aby budziły się wznioślejsze serca, które gardząc związkiem mężczyzny z niewiasta, ale nie Sakramentem, nie tworzyły sobie jakiejś namiastki małżeństwa, lecz umiłowały wyższe wartości usymbolizowane przez małżeństwo".
To zaiste poczytuje się dziewicom za największą chwałę, że są one doskonałym obrazem nieskazitelnego połączenia Kościoła z jego Boskim Oblubieńcem. Ale i Kościół, jako społeczność utworzona przez Jezusa Chrystusa, czuje się bardzo uszczęśliwiony przez dziewice, jako że są one dowodem rozkwitu świątobliwego życia i duchowej jego płodności. Świetnie o tym pisze św. Cyprian: "Są one kwiatem na latorośli Kościoła, są krasą i pięknością duchowej łaski, przymiotem radosnym, godnym czci i chwały, dziełem doskonałym i nieskazitelnym, odblaskiem świętości Bożej, znakomitszą cząstką Owczarni Chrystusowej. Chwalebna płodność Kościoła-Matki przez nie i w nich rozkwita, przynosząc wiele radości: im bardziej wzrasta liczba dziewic, tym większa jest radość Matki".