Bóg wyposaża dziewice w dary niepomiernie bogatsze od wyposażeń małżonków przez "wzajemne usługi"
Bóg wyposaża dziewice w dary niepomiernie bogatsze od wyposażeń małżonków przez "wzajemne usługi"
Wreszcie niektórzy usiłują uzasadniać, że "wzajemna usługa", na którą chrześcijańscy małżonkowie w tym Sakramencie liczą, staje się doskonalszym oparciem do osiągnięcia własnej doskonałości, niż samotność serca dziewic i osób żyjących w celibacie. Otóż i to nie jest prawdą. Chociaż bowiem ci wszyscy, którzy przyjęli stan doskonałej czystości, z miłości czysto ludzkiej zrezygnowali, stąd jednak nie można wnioskować, jakoby to miało ujemnie wpływać na ich osobowość, pozbawiając ją jej należnych naturalnych wyposażeń. Sam bowiem Dawca duchowych darów wyposaża ich w bogactwa przewyższające to, co mogą sobie wyświadczyć małżonkowie we "wzajemnych usługach". Gdy poślubiają się Temu, który jest ich początkiem i który udziela im Boskiego życia swego, nie umniejszają siebie, wprost przeciwnie jak najbardziej ubogacają. Któż bowiem, jak nie dziewice, może najtrafniej do siebie zastosować to zadziwiające zdanie św. Pawła Apostoła "żyję ja, już nie ja, żyje we mnie Chrystus".
Z tego powodu bardzo mądrze uważa Kościół, że należy utrzymać celibat kapłański, wie bowiem, że on jest i będzie źródłem łask duchowych, które jak najściślej jednoczą z Bogiem.