Wróć do Czytelni

Sacra Virginitas

Pius XII · Encykliki

Transkrypcja wydawcy: oddzielono rozpoznaną nawigację. Zachowaj przypisy i sprawdź koniec dokumentu oraz warunki publikacji.

Dziewice dla Kościoła i życia nie są mniej przydatne od małżonków

Dziewice dla Kościoła i życia nie są mniej przydatne od małżonków

Uważamy ponadto za wskazane pokrótce omówić błędy tych, którzy odwodzą młodzieńców od seminarium duchownego, dziewczęta zaś od życia zakonnego, wmawiając im, że Kościół dziś bardziej potrzebuje pomocy chrześcijan żyjących na świecie wspólnie z innymi w małżeństwie, niż kapłanów i zakonnic, które ślubem niejako odcinają się od społeczności ludzkiej. Każdy widzi, Czcigodni Bracia, że taki pogląd jest całkowicie fałszywy i szkodliwy.

Bynajmniej nie mamy zamiaru przeczyć, że małżonkowie katoliccy swym chrześcijańskiego życia przykładem na właściwym miejscu i w stosownych okolicznościach mogą być wzorem cnót, obfitujących w zbawienne owoce. Jednak kto z tego powodu doradza raczej pożycie małżeńskie niż wyłączne oddanie się Bogu, wywraca porządek rzeczy i powoduje wielkie zamieszanie pojęć. Gorąco pragniemy, Czcigodni Bracia, aby narzeczem i małżonkowie należycie byli pouczeni, że spoczywa na nich obowiązek nie tylko uczciwie i jak najlepiej wychować dzieci, które mają lub mieć będą, lecz w miarę możności wspomagać innych wzorem swej wiary i swych cnót przykładem. Mimo to z poczucia obowiązku piętnujemy tych wszystkich, którzy usiłują odwracać młodzież od wstąpienia do seminarium, do zakonów czy zgromadzeń, czy też od złożenia ślubów, dowodząc im, że mogą w małżeństwie, jako ojcowie i matki rodzin osiągnąć większe duchowe dobro przez jawne i publiczne świadectwo swego chrześcijańskiego życia. Lepiej zaiste i właściwiej uczynią, jeśli cały swój wysiłek skierują ku zachęcaniu tylu innych żyjących w małżeństwie do jak najgorliwszego rozwinięcia apostolstwa czynu między świeckimi, zamiast, niestety, nieliczne już dziś młode osoby, które pragną poświęcić się służbie Bożej, odwodzić od dziewictwa. A przecież w tej to sprawie trafnie pisze Ambroży: "Łaska kapłaństwa zawsze zmierzała do tego, by szczepić i rozbudzać umiłowanie dziewictwa".

Należy - jak sądzimy - przypomnieć o innej opinii fałszywej, jakoby ci, którzy doskonałą czystość ślubują, oddalali się od społeczności ludzkiej. Dziewice przecież Bogu poświęcone, które życie swoje oddają służbie ubogich i chorych bez różnicy pochodzenia, klasy społecznej czy religii, czy nie wiążą się wewnętrznie z ich nędzą i bólem i czyż nie przejmują się nimi tak, jakoby były ich rodzonymi matkami? A także kapłan, za przykładem swego Boskiego Mistrza, czyż nie spełnia obowiązków dobrego pasterza, który zna owce swoje i nazywa je po imieniu. Z doskonałej czystości to wypływa, że zachowując ją kapłani, zakonnicy i zakonnice dla wszystkich się poświęcają, wszystkich miłują miłością Chrystusową. Także ci, co prowadzą życie kontemplacyjne, wiele przynoszą pożytku Kościołowi przez to, że nie tylko daninę modłów i błagań, ale i ofiarę z siebie składają Bogu dla zbawienia bliźnich. Dziś zasługują oni dodatkowo na specjalne uznanie, gdyż oddają się dziełom apostolstwa i miłosierdzia według wskazań, jakie podaliśmy w naszym liście apostolskim "Sponsa Christi". A nie można ich nazwać oddzielonymi od wspólnoty ludzkiej choćby dlatego, że w obu razach w sposób szczególny przyczyniają się do pomnożenia duchowego jej dobra.