Wróć do Czytelni

Sacra Virginitas

Pius XII · Encykliki

Transkrypcja wydawcy: oddzielono rozpoznaną nawigację. Zachowaj przypisy i sprawdź koniec dokumentu oraz warunki publikacji.

Kwestia rozrywek oraz widowisk

Kwestia rozrywek oraz widowisk

Taka ucieczkę i stałą czujność, którymi winniśmy odgrodzić się od okazji do grzechu, święci mężowie i niewiasty mieli zawsze za najlepszy sposób tego rodzaju walki.

Dziś jednak nie wszyscy są takiego zdania. Niektórzy bowiem mniemają, że ogół chrześcijan, a przede wszystkim kapłani nie powinni, jak w dawnych wiekach odgradzać się od świata, lecz powinni żyć w świecie. Stąd koniecznie musza "rzucić kości" i ryzykować swoją czystość, żeby się wykazało, czy potrafią czy nie potrafią silnie się oprzeć. Młodzież duchowna ma więc wszystko widzieć, aby na wszystko przyzwyczaiła się patrzeć spokojnie i żeby w ten sposób uwolniła się od wszelkich zaburzeń. A przeto, ich zdaniem, młodzi wyzbywszy się wstydliwości mogą, bez skrępowania przyglądać się wszystkiemu, co się nadarzy; mogą chodzić do kina, nawet na filmy zakazane przez cenzorów kościelnych; mogą przeglądać wszelkie dzienniki, nawet pornograficzne; mogą czytać romanse znajdujące się na indeksie lub zakazane prawem naturalnym. A na to wszystko dlatego klerykom pozwalają, że tego rodzaju widowiskami i pismami dziś karmi się mnóstwo ludzi, więc i oni muszą poznać ich sposób myślenia i odczuwania, jeśli im chcą pomóc.

Łatwo można spostrzec, że tego rodzaju wychowanie kleru jest błędne i szkodliwe dla osiągnięcia świętości, odpowiedniej do powierzonego obowiązku: "Kto bowiem miłuje niebezpieczeństwo, w nim ginie". Bardzo tu stosownym wydaje się napomnienie św. Augustyna: "Nie mówcie, że macie czyste dusze, jeśli macie nieczyste oczy. bo oko nieczyste jest zwiastunem nieczystej duszy".

Ten szkodliwy sposób działania wypływa niewątpliwie z pomieszania pojęć. Wprawdzie Pan Jezus mówił o Apostołach: "Ja ich posłałem na świat". Lecz przed tym o nich powiedział: "Nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata". A Boskiego swego Ojca tymi słowami prosił: "Nie proszę, żebyś ich zabrał ze świata, ale żebyś ich zachował od złego". Kościół zaś opierając się na tych samych zasadach, żeby ochronić kapłanów od złych wpływów otaczającego ich świata, ogłosił trafne i mądre przepisy, mające zabezpieczyć świętość ich życia od zabiegów i uciech światowych.

Głębsze racje przemawiają za odłączeniem młodzieży duchownej od zgiełku światowego, wszak ma się ona wpierw zaprawić do życia duchownego i doskonałości kapłańskiej lub zakonnej, zanim sama stanie do walki. Dlatego ma przebywać przez czas dłuższy w świętym seminarium, lub innym szkolnym zakładzie wychowawczym, gdzie ma być starannie pouczana i praktycznie przysposabiana na stopniowe i roztropne spotkanie się i zapoznanie z zagadnieniami współczesnego życia, stosownie do wskazań, jakie podaliśmy w Apostolskim napomnieniu "Menti nostrć". Jakiż bowiem ogrodnik wybrane, ale jeszcze delikatne pędy po to wystawiałby na ostre burze, aby doświadczyć tej odporności, której jeszcze nie posiadły? Alumnów seminarium i szkolnych wychowanków należy trzymać w miejscu bezpiecznym i powoli przygotowywać do znoszenia trudów walki.