Elitarna cnota dziewictwa wymaga mężnej i wypróbowanej współpracy z łaską
Elitarna cnota dziewictwa wymaga mężnej i wypróbowanej współpracy z łaską
Przede wszystkim należy jasno postawić sprawę: z tego że dziewictwo należy wyżej cenić od małżeństwa, nie można wnioskować, jakoby dziewictwo było niezbędne do osiągnięcia chrześcijańskiej doskonałości. Prowadzić można przecież doskonałe życie i bez ślubowania Bogu czystości. Dowodem tego jest wielka ilość mężów i niewiast, którym Kościół publiczną cześć oddaje, a uświęcili się oni jako wierni współmałżonkowie, oraz przykładni ojcowie i matki rodzin; również i w naszym pokoleniu spotykamy małżonków, którzy bardzo gorliwie dążą do doskonałości chrześcijańskiej.
Zwrócić też należy uwagę, że Bóg ogółowi chrześcijan nie nakazuje dziewictwa, jak poucza Paweł Apostoł: "A co do dziewic, nie mam żadnego rozkazania, ale radę daje". Do zachowania więc doskonałej czystości pobudza nas jedynie rada. Życie całkowicie czyste może bowiem tych którym dane jest, bezpieczniej i łatwiej doprowadzić do ewangelicznej doskonałości i osiągnięcia Królestwa Niebieskiego. Dlatego, jak słusznie zauważa św. Ambroży, dziewictwo doradza się, ale nie narzuca.
To też doskonała czystość z jednej strony zależy od wolnej decyzji chrześcijan, zanim się Bogu całkowicie oddadzą i ofiarują, z drugiej zaś - od niebieskiego daru i niebieskiej łaski. Już sam Boski Zbawiciel o tym nas upomina: "nie wszyscy pojmują to słowo, lecz którym dano jest... Kto może pojąć niech pojmuje". Rozmyślając gorliwie nad tymi świętymi słowami Jezusa Chrystusa, św. Hieronim przestrzega wszystkich: "Aby każdy wypróbował swoje siły, czy może wypełnić nakazy dziewiczej czystości i skromności. Sarna przez się bowiem czystość ponętna jest i każdego do siebie pociąga, lecz mamy zbadać siły, aby kto może pojąć, pojmował. Głos Pana jakoby zachęcał i pobudzał swych żołnierzy do zdobycia nagrody czystości "Kto może pojąć, niech pojmuje" - "kto może walczyć, niech walczy, zwycięża i triumfuje".
Dziewictwo bowiem jest cnota trudna. Od tego, który by chciał ją praktykować, wymaga się nie tylko, żeby miał mocne i wyraźne postanowienie całkowitego i dozgonnego powstrzymania się od dozwolonych przyjemności i uciech małżeńskich, lecz także ażeby ustawicznie czuwając i zmagając się, opanowywał i uśmierzał buntownicze poruszenia duszy i ciała, żeby unikał światowych pokus i zwyciężał ataki szatana. Jakżeż prawdziwe jest powiedzenie św. Chryzostoma: "I korzeniem i owocem dziewictwa jest życie krzyżowe". Dziewictwo jest bowiem według św. Ambrożego jakoby ofiarą, a sama dziewica "hostia skromności i żertwa czystości". Co więcej, Metody, biskup Olimpu, porównuje dziewice do męczenników, a św. Grzegorz Wielki uczy, że doskonałe dziewictwo zastępuje męczeństwo. "Bo chociaż brak tu okazji do męczeństwa, nie kładziemy wprawdzie głowy pod topór, duchownym jednak mieczem zabijamy pożądliwości cielesne w sercu". Dlatego też ślubowanie Bogu czystości wymaga dusz mężnych i szlachetnych, które gotowe są stoczyć bój i zwyciężyć dla Królestwa Niebieskiego.
Ci więc wszyscy, którzy doświadczalnie przekonali się o ułomności swych sił duchowych do podjęcia takiej walki o czystość, zanim zdecydują się do wkroczenia na tak uciążliwą drogę, niech pokornie wysłuchają napomnienia św. Pawła: "Ale jeśli nie mogą się utrzymać, niech w małżeństwo wstąpią, bo lepiej jest w małżeństwo wstąpić, niż gorzeć". Dla wielu bowiem jarzmo stałej wstrzemięźliwości zbyt jest wielkie, by je można im doradzać. Także i kapłani, którzy mają poważny obowiązek udzielać rad osobom młodym wyjawiającym swoje skłonności do kapłaństwa czy do życia zakonnego niech im doradzą pilnie przemyśleć te sprawę, by nie wkroczyli na drogę, której by nie mieli wytrwale i szczęśliwie do końca przebyć. Niech pilnie badają ich zdatność do tego rodzaju życia i w miarę potrzeby niech pytają o zdanie osób doświadczonych. A jeśliby zachodziły poważne wątpliwości, zwłaszcza umotywowane doświadczeniem z przeszłego życia, niech swoją powaga wpłyną na to, żeby tacy kandydaci zrezygnowali z przyjęcia stanu doskonałej czystości; takich nie należy dopuszczać ani do świeceń kapłańskich, ani do profesji zakonnej.