Okrucieństwa komunizmu w Hiszpanii
Okrucieństwa komunizmu w Hiszpanii
20. Tam, gdzie, jak w drogiej Nam Hiszpanii, bezecna plaga komunizmu nie zdołała jeszcze rozwinąć w pełni swej niszczycielskiej siły, wystąpiła, niestety, z tym okrutniejszą gwałtownością. Zniszczyła nie jeden czy drugi kościół lub klasztor, lecz, gdzie tylko mogła, obróciła w ruinę wszystkie kościoły i klasztory, wszelkie ślady religii chrześcijańskiej, nawet najwspanialsze pomniki nauki i sztuki. W swym niszczycielskim szale komunizm mordował tysiące biskupów i kapłanów, zakonników i zakonnic, ścigają; przede wszystkim tych, którzy ze szczególnym oddaniem poświęcili się robotnikom i ubogim, lecz jeszcze większą liczbę ofiar znalazł wśród świeckiej ze wszystkich stanów i zabija ich masowo po dzień dzisiejszy dlatego tylko, że są dobrymi katolikami lub przeciwstawiają się komunistycznemu ateizmowi. A całe to dzieło zniszczenia dokonuje się z taką nienawiścią, z tak okrutnym barbarzyństwem, że wydaje się nie do zniesienia w dzisiejszych czasach. Każdy człowiek o zdrowych zmysłach, każdy polityk świadomy swej odpowiedzialności. Zadrżeć musi na myśl, że to, co dziś dzieje się w Hiszpanii, jutro powtórzyć się może wśród innych cywilizowanych narodów.