Czy Kościół rzeczywiście nie stosował swej nauki w praktyce?
Czy Kościół rzeczywiście nie stosował swej nauki w praktyce?
36. Wrogowie Kościoła jednak, ponieważ nie mogą nie uznać mądrości jego nauki, oskarżają go, że w swym postępowaniu nie umiał pogodzić swoich zasad z życiem i że dlatego musieli szukać innych dróg i sposobów. Całe dzieje chrześcijaństwa wykazują niezbicie, jak bardzo fałszywe i niesłuszne jest to oskarżenie. Dotykając tylko niektórych charakterystycznych momentów, należy zwrócić uwagę, że to chrześcijaństwo jako pierwsze, z żarliwością i przekonaniem niespotykanym w wiekach wcześniejszych, głosiło prawdziwe i powszechne braterstwo wszystkich ludzi, bez względu na rasę i stan. Niewątpliwie przyczyniło się to skutecznie do zniesienia niewolnictwa i to nie przez krwawe bunty, ale dzięki wewnętrznej sile prawdy, która kazała patrycjuszce rzymskiej zobaczyć w swej niewolnicy siostrę w Chrystusie. To chrześcijaństwo nakazujące nam czcić Syna Bożego, który z miłości ku ludziom stał się człowiekiem, synem cieśli a zarazem rzemieślnikiem (por. Mt 13,55; Mk 6,3), przywróciło prawdziwą godność pracy, pogardzanej niegdyś do tego stopnia, że nawet M. T. Cicero, człowiek zacny i rozumny, wyrażając powszechną wówczas opinię, nie wahał się napisać słów, których wstydziłby się dziś każdy socjolog: "Rzemieślnicy oddają się nikczemnemu zawodowi, ponieważ warsztat nie ma w sobie nic szlachetnego"(16).
37. Wierny swoim zasadom Kościół odnowił społeczeństwo. Pod jego wpływem powstały godne podziwu dzieła miłosierdzia oraz potężne cechy rzemieślnicze wszelkiego rodzaju, ośmieszane przez liberalizm ubiegłego wieku jako instytucje średniowiecza. Dziś jednak ponownie wzbudzają one podziw wielu narodów, które starają się je znów przywrócić do życia. A chociaż wrogie prądy utrudniały działalność Kościoła i hamowały jego dobroczynny wpływ, nie ustawał on aż do dni naszych w napominaniu błądzących. Wystarczy przypomnieć, z jaką mocą i wytrwałością Poprzednik Nasz, śp. Leon XIII, domagał się dla robotników prawa do stowarzyszania się, którego uporczywie odmawiał im liberalizm, panujący we wszystkich niemal najpotężniejszych państwach. Ten wpływ nauki chrześcijańskiej także dziś jest o wiele większy, niż z pozoru by się wydawało, idee bowiem oddziaływają w ogromnej mierze na fakty, chociaż nie dla wszystkich jest to widoczne i uchwytne.
38. Zgodnie z prawda można więc utrzymywać, że Kościół, podobnie jak jego Boski Założyciel, kroczy przez wieki "dobrze czyniąc". Nie byłoby dziś ani komunizmu, ani socjalizmu, gdyby przywódcy narodów nie zlekceważyli w przeszłości nauki i upomnień Kościoła. Chcieli oni na fundamencie liberalizmu i laicyzmu zbudować inne struktury społeczne, które na pierwszy rzut oka wydawały się wielkie i wspaniałe. Wkrótce jednak okazało się, że nie miały one trwałych podstaw i rozpadały się jedne po drugich, jak żałośnie runąć musi wszystko, co nie opiera się na jednym kamieniu węgielnym - Chrystusie.