Oderwanie się od dóbr doczesnych
Oderwanie się od dóbr doczesnych
44. W tym miejscu, Czcigodni Bracia, pragniemy przypomnieć Z naciskiem przykazania Pańskie, mające dziś dla ludzkości szczególne znaczenie, mianowicie: oderwanie się od dóbr tej ziemi i prawo miłości. "Błogosławieni ubodzy w duchu" - to pierwsze słowa, które wypowiedział Boski Nauczyciel podczas Kazania na Górze (Mt 5,3). W epoce materializmu, żądnego dóbr i rozkoszy doczesnych, nauka ta jest potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Wszyscy chrześcijanie, zarówno bogaci jak i ubodzy, powinni nieustannie wznosić swe oczy ku niebu, pomni na słowa, że "nie mamy tutaj trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść" (Por. Hbr 13,14). Bogaci nie powinni szukać szczęścia w swym bogactwie ani też poświęcać swoich najlepszych sił dla jego zdobywania. W przeświadczeniu, że są tylko jego włodarzami i zdadzą z niego sprawę przed Najwyższym Panem, niechaj używają go jako cennego środka użyczonego im przez Boga do czynienia dobra; niech nie omieszkają dzielić się z ubogimi jego nadmiarem, jak to zaleca Ewangelia (por. Łk 11,41). Jeśli postąpią inaczej, spełnią się na nich i na ich bogactwach te surowe słowa św. Jakuba Apostoła: "A teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby" (Jk 5,1 - 3).
45. Ubodzy zaś, starając się zgodnie z nakazami sprawiedliwości i miłości zaspokoić swe najpilniejsze potrzeby i polepszyć swój los, winni być również "ubodzy w duchu" (Mt 5,3) i wyżej cenić sobie dobra wieczne niż ziemskie dostatki. Niechaj pamiętają, że nigdy nie uda się osiągnąć tego, by znikły z ziemi nędza, ból i utrapienia, i że prawu temu podlegają nawet ci, którym przypadł los pozornie szczęśliwszy. Dlatego wszystkim potrzebna jest cierpliwość, cierpliwość chrześcijańska, która umacnia i krzepi serca Bożymi obietnicami wiecznej szczęśliwości: "Trwajcie więc cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie" (Jk 5,7 - 8). Tylko w ten sposób ziści się pełna pociechy obietnica Jezusa Chrystusa, który naucza: "Błogosławieni ubodzy". Nie są to złudne i próżne obietnice, podobne do tych. jakie głoszą komuniści, lecz słowa prawdy i życia wiecznego, które urzeczywistniają się w pełni już tu na ziemi, i później w wieczności. Iluż to ubogich, ufając tym słowom o królestwie niebieskim, które jest niejako ich dziedzictwem według słów Ewangelii: "Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże" (Łk 6,20) - cieszy się tym szczęściem, jakiego bogacze, wciąż niespokojni i udręczeni nienasyconą żądzą posiadania, znaleźć nie mogą.