Rekolekcje
Rekolekcje
Do osiągnięcia wielce zbawiennych waszych zamiarów pomoże wam niewątpliwie w obfitej mierze ów środek duchowny, który ś. p. Poprzednik Nasz, Pius X, w swej pełnej pobożności "Egzorcie do kleru katolickiego" (AAS t. XLI, str. 555 - 577), którą jak najczęściej powinniście odczytywać, uważa za najskuteczniejszy celem zachowania i pomnożenia łaski kapłańskiej. Środek ten zalecaliśmy niejednokrotnie przy różnych sposobnościach, zwłaszcza zaś w Encyklice Naszej "Mens Nostra" (AAS t. XXI, str. 689 - 706), usilnie wiernym, usilniej jeszcze kapłanom: mamy na myśli Rekolekcje Duchowne. Jak z okazji złotych Gód Naszych kapłańskich nie mogliśmy, synowie Nasi, piękniejszego znaleźć i zbawienniejszego sposobu na ich upamiętnienie, niż ową gorącą zachętę w wspomnianej Encyklice Naszej, żeby czerpać "ową wodę, tryskającą ku żywotowi wiecznemu" (Zob. Jan IV, 14), z tego źródła, które z Opatrzności Bożej otworem stoi w Kościele, tak po raz drugi napominamy was, drodzy synowie, tym drożsi, im wytrwałej współpracujecie z Nami nad szerzeniem Królestwa Chrystusowego wśród ludzi, żebyście nie pomijali tego skutecznego środka uświęcającego. Korzystajcie, ile tylko możecie, z rekolekcji zamkniętych wedle wskazówek przez Nas udzielonych, nie tylko w terminach prawem przepisanych (Zob. Cod. Iur. Can. kan. 126, 595, 1001, 1367), ale wedle możności częściej i dłużej. A poza tym wyznaczcie sobie w każdym miesiącu dzień jeden, w którym, dalecy od spraw świata, poświęćcie się modlitwie i rozmyślaniu, jak to od dawna czynili pobożni kapłani (Zob. AAS t. XXI, str. 705). Z takich rekolekcji wypłynąć może i ten pożytek, że nawet kapłan przez Chrystusa "na służbę Pańską" nie powołany, który ze względów materialnych stan ten sobie obrał, może "łaskę Bożą ożywić na powrót" (II Tym. I, 6), bo skoro i on zawsze z Chrystusem i Kościołem jest związany, przyjąć musi uległe owo napomnienie św. Bernarda: "Dobrymi uczyń odtąd swe ścieżki i pragnienia swoje, a świętem uczyń swe posłannictwo: jeśli przedtem nie było świętości życia, niech będzie przynajmniej potem" (List. 27. do Ardut.). Łaskę tę daje Bóg każdemu, a udziela jej w sposób szczególniejszy temu, który przyjmuje sakrament Kapłaństwa, aby niewątpliwie mógł przy szczerej woli nie tylko dawniejsze naprawić błędy, ale także godnie spełnić święte swoje powołanie.
Kiedy zaś ukończycie święte te rozważania w zaciszu, wyjdziecie z nich zapewne z większą miłością Boga, z wzmożoną gorliwością o zbawienie dusz, z zaostrzoną czujnością wobec pokus świata. A zalety te przystoją więcej niż kiedykolwiek kapłanom dziś, kiedy, jeśli z jednej strony zamiera żywa wiara i upada moralność, to z drugiej strony wieje potężny prąd odrodzenia religijnego, a Duch Święty przenika cały krąg ziemi i potężnym swym tchnieniem odnawia oblicze świata (Zob. Ps. CIII, 30). Przejęci tym tchnieniem Ducha Świętego poniesiecie płomień miłości Bożej, niby ogień nigdy nie gasnący, do udręczonej i niespokojnej ludzkości, przepoicie ją duchem chrześcijańskim a nawet do zbawienia ja doprowadzicie, bo jedynie w Chrystusie, który jest "prawdziwie Zbawicielem świata" (Jan IV, 42), mieści się nadzieja zbawienia dla ludzi.