XV. Pożytek śmiertelności
XV. Pożytek śmiertelności
A że z naszych wielu umiera w czasie tej zarazy – toć znaczy, że wielu z więzienia świata na wolność się wydostaje. Bo śmiertelność ta tylko dla żydów i pogan i wrogów Chrystusowych zarazą jest, ale dla prawdziwych sług Bożych szczęśliwą podróżą. Z tego, że niesprawiedliwi i sprawiedliwi bez różnicy umierają, nie wynika bowiem, by śmierć ich jednaką była. Sprawiedliwych Bóg wtedy wzywa do ochłody, podczas gdy niesprawiedliwych oprawcy na męki porywają. Dla tych co wierzą, śmierć wczesna jest zabezpieczeniem – dla niewiernych zaś karą. Zaiste nieroztropnymi i niewdzięcznymi jesteśmy, najmilsi bracia, jeżeli nie uznajemy, jak wielką łaskę i dobrodziejstwo Bóg nam obecnie wyświadcza. Oto umierają bezpieczne o chwałę swą dziewice i już się nie boją pogróżek antychrysta i utraty dziewictwa. Dziatki uchodzą niebezpieczeństw płochego wieku, a za wstrzemięźliwość swą i niewinność nagrodę odbierają. Delikatna niewiasta nie boi się już prześladowania, ani ręki lub katuszy oprawcy, bo wcześnie umierając zysk tylko odnosi. A tak bojaźń wczesnej śmierci rozgrzewa oziębłych, samowolnych czyni sumienniejszymi, bodźcem jest dla leniwych, zbiegów zmusza do powrotu, pogan zniewala do wiary, naród chrześcijański zachęca do zgody. Toż świeże a liczne wojsko Chrystusowe z większym męstwem do szyku staje, a kiedy walczyć przyjdzie, bez bojaźni śmierci walczyć będzie ten, kto do wojska tego czasu śmiertelności się zaciągnął.