XXIV. Umierać nie chce ten, kogo świat uwesela
XXIV. Umierać nie chce ten, kogo świat uwesela
Ten chce długo pozostawać na świecie, kto sobie w nim rozkoszuje, kogo świat pieszczotami swymi i ziemskiej rozkoszy ponętami łudzi i wabi. Lecz świat nienawidzi chrześcijanina – więc czemuż ty miłujesz tego, który ciebie nie cierpi? czemuż nie idziesz raczej za Chrystusem, który nie tylko cię odkupił, ale nawet miłuje? Toć Jan św. w liście swoim woła na nas i napomina nas, abyśmy nie ulegali żądzom ciała i nie miłowali świata. Nie miłujcie świata, mówi on, ani tego co jest na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim ojcowskiej miłości. Albowiem wszystko co jest na świecie jest pożądliwość ciała i pożądliwość oczu i pycha żywota, która nie jest z Ojca, ale jest ze świata. A świat przeminie i pożądliwość jego. Lecz kto czyni wolę Bożą, trwa na wieki (I Jan. II, 15. sq.). Raczej więc, najmilsi bracia z czystym sercem, z silną wiarą i cnotą mężną, gotowi na wszelką wolę Bożą pozbądźmy się bojaźni śmierci, a myślmy o nieśmiertelności, która za nią postępuje. Okażmy, że tym jesteśmy, w co wierzymy, abyśmy nad śmiercią drogich nam osób nie płakali i kiedy przyjdzie czas naszego własnego zejścia, bez odwłoki, z ochotą szli do Pana, który nas zawoła.