Wróć do Czytelni

O śmiertelności

Cyprian z Kartaginy · Ojcowie Kościoła

Atrybucja i zakres zgodne z wybraną kartą źródłową; nie zweryfikowano wydania krytycznego. Noty wydawcy wymagają kontroli oddzielenia od dzieła.

XXI. Tylko ci, co nie mają nadziei, smucą się ze śmierci drogich sobie osób

XXI. Tylko ci, co nie mają nadziei, smucą się ze śmierci drogich sobie osób

Toż i Apostoł Paweł karci i gromi tych, co się smucą ze śmierci drogich sobie osób. A nie chcemy bracia, mówi on, abyście wiedzieć nie mieli, o tych, którzy zasnęli, iżbyście się nie smucili jako i drudzy, którzy nadziei nie mają. Albowiem jeśli wierzymy, iż Jezus umarł i zmartwychwstał, tak i Bóg tych, którzy zasnęli, przez Jezusa przyprowadzi z Nim (I Tes. IV, 12. sq.). Mówi więc wyraźnie, że tylko ci smucą się ze śmierci drogich sobie osób, którzy nadziei nie mają. Lecz my, którzy nadzieją żyjemy, w Boga wierzymy a mocno wyznajemy, że Chrystus za nas cierpiał i zmartwychwstał, czemuż mieszkając w Chrystusie i przez Niego i w Nim zmartwychwstać mając, ze świata tego wyjść nie chcemy, albo za naszymi ukochanymi, którzy go już opuścili płaczemy i lamentujemy, jak gdyby byli straconymi? Wszakże Chrystus Pan upomina nas: Jam jest zmartwychwstanie i żywot. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyw będzie. A wszelki, który żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki (Jan. XI, 25. sq.). A przeto, jeżeli w Chrystusa wierzymy, jeżeli słowom i obietnicom Jego ufamy, wesoło i śmiało zdążajmy do Tego, z którym żyć i królować mamy na wieki.

XXII. Ten kto ma połączyć się z Chrystusem nie powinien się smucić lecz radować

Że zaś w tym czasie umieramy, to nic nie szkodzi, bo przez śmierć do życia nieśmiertelnego przechodzimy. Wszak życie wieczne nastąpić nie może, jeśli tej ziemi nie opuścimy, a śmierć to tylko przejście do wiecznego życia po ukończeniu doczesnej podróży. Lecz któżby się nie spieszył do życia lepszego? Któżby nie pragnął przemienić się na wzór Chrystusa i czym prędzej przejść do godności niebieskiej chwały, o której św. Paweł Apostoł mówi: A nasze obcowanie jest w niebiesiech, skąd też Zbawiciela oczekiwamy, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przemieni ciało podłości naszej przypodobane ciału jasności swojej (Filip. III, 20. sq.). Że zaś takimi będziemy, przyrzeka nam sam Chrystus Pan, kiedy modli się za nas do Ojca, prosząc, abyśmy z Nim byli i z Nim we wiecznych przybytkach żyjąc, królestwem niebieskim się radowali: Ojcze! których mi dałeś, chcę, aby gdziem ja jest i oni byli ze mną, aby oglądali chwałę moją... którąm miał u Ciebie pierwej niźli świat był (Jan. XVII, 24. sq.). A przetoż ten, co ma pójść do mieszkania Chrystusowego i do jasności królestwa niebieskiego nie powinien się smucić i płakać, ale raczej wedle zachęty Pańskiej i według wiary prawdziwej cieszyć się i radować z tej podróży i ze zejścia swego.