V. Powinniśmy pragnąć połączenia się z Chrystusem
V. Powinniśmy pragnąć połączenia się z Chrystusem
Dusza nasza nieustannie w tym życiu cierpi prześladowanie, sercu tyle tu grozi niebezpieczeństw i mieliżbyśmy z ochotą wśród tych pocisków szatana pozostawać? Czyż nie należałoby nam raczej życzyć sobie rychłego skonu, aby się móc połączyć z Chrystusem? Wszakże On sam do tego nas zachęca mówiąc: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, iż będziecie płakać i lamentować wy, a świat się będzie weselił, a wy się smucić będziecie, ale smutek wasz w radość się obróci (Jan. XVI, 20). A któż z nas nie życzyłby sobie być wolnym od smutku? któżby się nie spieszył do wesela?
Kiedy zaś smutek nasz w radość się obróci, o tym znów dowiadujemy się z ust samego Pana gdy mówi: Zasię oglądam was, a będzie się radowało serce wasze: a radości waszej żaden od was nie odejmie (Tamże 22). Skoro więc oglądać Chrystusa znaczy tyle, co radować się, a radować się nie możemy aż obaczymy Chrystusa, jakimże zaślepieniem i szaleństwem będzie, gdy miłować będziemy uciski, kary i łzy tego świata, a nie będziem raczej spieszyli do owego wesela, którego nam nikt już wydrzeć nie zdoła!