XXI. Temu kto Boga posiada, na niczym zbywać nie będzie, byleby sam Go nie opuszczał
XXI. Temu kto Boga posiada, na niczym zbywać nie będzie, byleby sam Go nie opuszczał
Zresztą sprawiedliwemu na codziennym pożywieniu i tak zbywać nie może. Napisano bowiem: Nie udręczy Pan głodem duszy sprawiedliwego (Przyp. X, 3). I znowu: Byłem młodym i zestarzałem się, a nie widziałem sprawiedliwego opuszczonego, ani potomstwa jego szukającego chleba (Ps. XXXVI, 25). Co też i sam Pan potwierdza, gdy mówi: Nie troszczcież się tedy mówiąc: Cóż będziemy jeść, albo co będziemy pić, albo czym się będziemy przyodziewać, bo tego wszystkiego poganie pilnie szukają. Albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Szukajcież tedy naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a to wszystko będzie wam przydane (Mt. VI, 31 sq.). Przyrzeka więc, że wszystkiego udzieli tym, którzy królestwa Bożego i sprawiedliwości szukają. Bóg bowiem jest wszystkim, a zatem kto Go posiada, w niczym braków cierpieć nie może, byle Go nie opuszczał. Tak Danielowi w jaskini lwów na rozkaz królewski zamknionemu Bóg posiłek zesłał i sprawił, że ten sługa Jego wśród głodnych, a jednak spokojnych zwierząt, nakarmionym został. Tak Eliasz w ucieczce posiłek otrzymał, a prześladowanym będąc na puszczy żywionym był przez usługujące mu i przynoszące mu jadło ptaki. Zaprawdę strasznym było owo okrucieństwo ludzkie! Zwierzęta i ptactwo karmiły opuszczonych, a tylko ludzie nie wahali się czyhać na nich i srożyć się nad nimi!