1. Chrystus jest Twórcą Kościoła
1. Chrystus jest Twórcą Kościoła
20. Gdy się nad tym właśnie zastanawiamy, w jaki sposób Chrystus Pan to społeczne Ciało utworzył, przypominają się Nam słowa poprzednika Naszego ś. p. Leona XIII: "Kościół już powstał z boku drugiego Adama, na krzyżu śpiącego, a pierwszy raz okazał się ludziom wyraźnie w wielkiej światłości w on przesławny dzień Zielonych Świątek" (Encykl. Divinum illud). Albowiem Boski Odkupiciel rozpoczął budowę mistycznej świątyni Kościoła wtedy, gdy naukę swoją i przykazania głosił ludziom, wtedy zaś jej dokonał, gdy uwielbiony zawisł na krzyżu, objawił go wreszcie i ogłosił światu, gdy w sposób widzialny zesłał Ducha Pocieszyciela na uczniów swoich.
Bez wątpienia wybierał wtedy, gdy pełnił urząd kaznodziejski, Apostołów, wysyłając ich, podobnie jak sam był posłany od Ojca (J. 17, 18), to jest jako nauczycieli, rządców i sprawców uświęcenia wśród wiernych, naznaczył ich księcia a Swego na ziemi Namiestnika (Mt 16, 18), oznajmiał im wszystko, co słyszał od Ojca (J 15, 15), objaśnił im chrzest święty (J 3, 5), przez który mieli ludzie wierzący być wcielani do Ciała Kościoła, a gdy wreszcie stanął u kresu życia swojego, biorąc udział w ostatniej wieczerzy, ustanowił Eucharystię, tę przedziwną ofiarę i przedziwny Sakrament.
21. Ze Chrystus Pan dokonał dzieła swego na drzewie krzyża, o tym świadczą nieprzerwanym szeregiem pisma Ojców św. Wyznają oni, że Kościół narodził się na krzyżu z Boku Zbawiciela na kształt nowej Ewy, matki wszystkich żyjących (Rodz. 3, 20).
"A teraz - pisze wielki św. Ambroży, mówiąc o otwartym boku Chrystusowym, - buduje się i teraz tworzy się... i teraz bywa wyobrażony i teraz stworzony. Teraz duchowa budowa powstaje jako święte kapłaństwo". Kto tę czcigodną naukę pobożnie rozważy, bez trudu pozna dowody, na których ona się opiera.
22. Nasamprzód bowiem przez śmierć Odkupiciela przestał istnieć Stary Zakon, a na jego miejscu Nowy Zakon powstaje. Wtedy to Krwią Chrystusową poświęcony został dla całego świata Zakon Chrystusowy ze swoimi tajemnicami, ustawami, obrzędami i ustanowieniami. Podczas gdy Boski Zbawiciel głosił słowo Boże w ciasnych granicach jednego kraju - posłany był bowiem tylko do owiec Izraela, które były zginęły - (Mt 15, 24) - wtedy żyły obok siebie Stary Zakon i Ewangelia, lecz na drzewie krzyża swego Pan Jezus zniósł Stary Zakon przykazań i przepisów (Ef 2, 15), przybił do krzyża cyrograf Starego Zakonu (Kolos 2, 14), ustanawiając we Krwi swojej, przelanej za cały rodzaj ludzki, Nowy Zakon (Mt 26, 28). "Wtedy to, powiada św. Leon Wielki, głosząc naukę o krzyżu, wtedy to stała się ta oczywista zmiana Starego Zakonu na Ewangelią, Synagogi na Kościół, wielu ofiar na jedną Ofiarę, aby wraz ze śmiercią Pana owa mistyczna zasłona, która broniła przystępu do głębi świątyni i tajemnic najświętszych, rozdarła się od góry do dołu pod działaniem jakiejś gwałtownej, błyskawicznej siły".
23. Na krzyżu zatem umarł Stary Zakon (i miał się zaraz po pogrzebie swoim stać śmiercionośnym), aby ustąpił miejsca Nowemu Zakonowi, dla którego Chrystus Pan wybrał w Apostołach odpowiednie swoje sługi (2 Kor 3, 6). A chociaż już w łonie Dziewicy ustanowiony był Głową całej ludzkiej rodziny, to jednak dopiero mocą krzyża Zbawca nasz ten urząd Głowy Kościoła sprawuje w całej pełni. "Przez zwycięstwo bowiem krzyża, jak uczy Anielski powszechny Doktor Kościoła, wysłużył sobie panowanie i moc nad narodami", przezeń pomnożył do bezgranicznej wielkości ów skarbiec łask, których bezustannie, królując w chwale niebieskiej, udziela pielgrzymującym po tej ziemi członkom swoim. Przez Krew swoją na krzyżu przelaną dokonał tego, że gdy ustał gniew Boży, jako przeszkoda do zbawienia, a wszystkie dary niebieskie, zwłaszcza zaś skarby duchowe tego Nowego i wiecznego Zakonu, mogą wypływać ze źródeł Zbawicielowych na zbawienie ludzi, zwłaszcza zaś wiernych. Na drzewie krzyża wreszcie nabył sobie swój Kościół, to jest wszystkich członków Ciała Mistycznego; ci bowiem nie byliby przyłączeni przez chrzest do tego Ciała, gdyby nie ta moc zbawcza Krzyża, która ich w całej pełni wcieliła pod panowanie Chrystusowe.
24. Jeżeli Zbawiciel nasz przez śmierć swoją stał się w całym i ścisłym tego słowa znaczeniu Głową Kościoła, tak samo i Kościół przez Krew Jego ubogacony został najhojniejszym udzielaniem się Ducha św. Odkąd więc "Syn Człowieczy" został podniesiony na krzyżu boleści i na nim okryty chwałą, bywa też i Duch Św. chwałą niebieską uwielbiany. Wówczas bowiem, zauważa św. Augustyn, po rozdarciu zasłony w świątyni deszcz charyzmatów Ducha Św., który dotąd zstępował hojnie i w obfitości na samą jedynie wełnę to jest na lud Izraelski, teraz, gdy ta wełna wyschła i porzucona została, już całą ziemię, to jest Kościół katolicki, począł zraszać, bo go nie ścieśniały już żadne granice ani narodowe, ani terytorialne Jak więc w pierwszym momencie Wcielenia Syn Ojca Przedwiecznego ludzką naturę substancjalnie z Sobą złączoną, przyozdobił pełnią Ducha Św., aby stała się zdatnym narzędziem Bożym do krwawego dzieła Odkupienia, tak też w godzinie drogocennej śmierci swojej wzbogacić raczył Kościół swój hojnymi darami Ducha Św., aby się stał potężnym a wiecznie działającym narzędziem Słowa Wcielonego do rozdawania Boskich owoców Odkupienia. Posłannictwo bowiem Kościoła jurydyczne, jak je zowią, władza nauczania, rządzenia i rozdzielania Sakramentów mają dlatego moc swą nadziemską i żywotność do budowania Ciała Chrystusowego, ponieważ Pan Jezus, wisząc na krzyżu, otworzył Kościołowi swemu źródło swoich Boskich skarbów, tak iż może ludzi nieomylnie nauczać i przez pasterzy oświecanych z góry na drogę zbawienia kierować i zraszać ich łask niebieskich rosą.
25. Jeżeli wszystkie te tajemnice krzyża uważnie rozpatrzymy, jasnymi staną się nam słowa Apostoła narodów, którymi uczy Efezjan, że Chrystus Pan przez Krew swoją Żydów i pogan uczynił jednym, zburzył ścianę przegrody w Ciele swoim, która dzieliła dwa narody, że zniósł Stary Zakon, aby z dwóch stworzyć w samym Sobie jednego nowego człowieka, to jest Kościół, i obydwu pojednać z Bogiem w jednym ciele przez krzyż (Efez 2, 14 - 16). 26. Ten Kościół, utworzony we krwi swojej w dzień Zielonych i Świątek, wzmocnił osobliwą siłą z nieba zesłaną. Gdy bowiem uroczyście ustanowił na dostojnym urzędzie tego, którego już przedtem mianował Namiestnikiem, wstąpił do nieba, a siedząc po prawicy Ojca, Oblubienicę swoją objawić światu i ogłosić raczył widzialnym przyjściem Ducha Św. wśród gwałtownego szumu wichru i ognistych języków. Albowiem podobnie jak Sam, gdy rozpoczynał swe publiczne życie, był od Ojca swego przez Ducha św., pod postacią gołębicy zstępującego i unoszącego się nad nim, objawiony, podobnie i wtedy, gdy Apostołowie mieli rozpocząć swój święty zawód opowiadania Ewangelii, Chrystus Pan zesłał z nieba Ducha swego, który dotykając ich ognistymi językami, miał jakby palcem Bożym wskazać i objawić to niebieskie posłannictwo Kościoła i nadprzyrodzony jego urząd.