Wróć do Czytelni

Mystici corporis

Pius XII · Encykliki

Transkrypcja wydawcy: oddzielono rozpoznaną nawigację. Zachowaj przypisy i sprawdź koniec dokumentu oraz warunki publikacji.

5. Przestroga przed lekceważeniem modlitwy do Jezusa Chrystusa.

5. Przestroga przed lekceważeniem modlitwy do Jezusa Chrystusa.

77. A wreszcie nie brak i takich, którzy twierdzą, że nasze modlitwy i błagania zanosić winniśmy nie do samej Osoby Jezusa, ale raczej do Boga albo Ojca Przedwiecznego przez Chrystusa Pana, ponieważ Zbawiciela naszego tylko jako Głowę mistycznego Ciała uważać trzeba za Pośrednika między Bogiem a ludźmi (1 Tym 2, 5). To już sprzeciwia się nie tylko duchowi Kościoła i zwyczajowi chrześcijańskiemu, ale nawet uchybia prawdzie. Prawdziwie bowiem i gruntownie rzecz rozbierając poznajemy, że Chrystus Pan według obojej natury razem wziętej jest Głową Kościoła. Sam zresztą uroczyście to zapewnił, mówiąc: "Jeśli Mnie o co prosić będziecie w imię moje, to uczynią" (J 14, 14). A chociaż głównie w Najświętszej Ofierze eucharystycznej, w której Chrystus Pan, będąc zarazem Kapłanem i Hostią, w szczególny sposób pełni urząd Pośrednika, zwykle modlitwy nasze do Ojca Przedwiecznego przez Jego Syna Jednorodzonego najczęściej zanosimy, mimo to nawet podczas Mszy św. nie rzadko modlimy się także do Boskiego Odkupiciela, bo przecież wszyscy chrześcijanie winni to znać i dobrze rozumieć, że Człowiek Jezus Chrystus jest tym samym Synem Bożym oraz Bogiem. Innymi słowy: podczas gdy Kościół wojujący adoruje Baranka niepokalanego i Przenajświętszą Hostię i błagania do niej zanosi, zda się, że odpowiada wtedy Kościołowi triumfującemu, gdy ten bezustannie śpiewa: "Siedzącemu na Stolicy i Barankowi błogosławieństwo i cześć i chwałą i moc na wieki wieków" (Apok. 5, 13).