XIX. Jałmużna pożyteczną jest dla rodziny
XIX. Jałmużna pożyteczną jest dla rodziny
Nie myśl przy tym, żeś ty, przelotna i słaba istoto, prawdziwym ojcem twych dzieci. Staraj się raczej pozyskać dla nich Tego, który dla duchownych swych dzieci nieśmiertelnym i wszechpotężnym jest Ojcem. Jemu porucz majętności owe, które dla spadkobierców twych gromadzisz. Bo tych dóbr, które się Bogu powierzy, ani państwo wydrzeć, ani sekwestr odebrać, ani żadna inna obca przemoc zagarnąć nikomu nie zdoła. I wtedy dopiero mienie twoje będzie bezpiecznym, gdy Bóg stróżem jego będzie. To dopiero znaczy przyszłość drogim osobom zapewniać i z ojcowską pieczołowitością zapobiegać potrzebom dziatek, wedle tego, co Pismo św. mówi: Byłem młodym i zestarzałem się, a nie widziałem sprawiedliwego opuszczonego, ani potomstwa jego szukającego chleba. Cały dzień czyni miłosierdzie i pożycza, a potomstwo jego w błogosławieństwie będzie (Ps. XXXVI, 25. sq.). I na innym miejscu: Sprawiedliwy, który chodzi w prostocie swojej, błogosławionych po sobie synów zostawi (Przyp. XX, 7). Niewiernym przeto ojcem i zdrajcą twych dziatek jesteś, jeżeli o nie w ten sposób troszczyć się nie chcesz, lub z prawdziwie chrześcijańską czułością przyszłości im nie zabezpieczasz. Diabłu raczej niż Chrystusowi rodzinę twą poruczasz, jeżeli więcej o jej dobro doczesne, niż o duchowe się starasz i dwukrotnie grzeszysz, dwukrotnej zbrodni względem niej się dopuszczasz. Raz, iż nie starasz się dla niej o opiekę Bożą, po wtóre, iż uczysz twe dzieci więcej się przywiązywać do marnego grosza, niżeli do Chrystusa.