IV. Bóg zachęca do uczynków miłosiernych
IV. Bóg zachęca do uczynków miłosiernych
Bóg nie przestawał nigdy, ni w starym, ni w nowym zakonie nawoływać ludu swego do pełnienia uczynków miłosiernych. Kogo zaś Duch Święty nadzieją królestwa niebieskiego umacniał, temu i jałmużnę czynić nakazywał. Tak do Izajasza odzywa się Pan Bóg: Wołaj, nie przestawaj, jako trąba wynoś głos swój, a opowiadaj ludowi memu złości ich, a domowi Jakubowemu grzechy ich (Iz. LVIII, 1). A Izajasz wyrzuca najprzód żydom grzechy i z pełnym oburzenia zapałem wymawia popełnione zbrodnie. Równocześnie zaś zapowiada, że ani modłami ani postami oczyścić się i gniewu Bożego przebłagać nie zdołają, choćby też we włosiennice odziani w popiele się tarzali; a dopiero na samym końcu ukazuje w jałmużnie jedyny środek do przeproszenia Boga, mówiąc: Ułam łaknącemu chleba twego, a ubogich i tułających się wprowadź do domu twego. Gdy ujrzysz nagiego, przyodziej go, a nie gardź ciałem twoim. Tedy wyniknie jako zaranie światłość twoja, a zdrowie twoje rychlej wnijdzie i pójdzie przed obliczem twoim sprawiedliwość twoja, a chwała Pańska zbierze cię. Tedy wzywać będziesz, a Pan wysłucha; zawołasz, a rzecze: Otom ja (Iz. LVIII, 7. sq.).