XXI. Bóg patrzy gdy dajemy jałmużnę
XXI. Bóg patrzy gdy dajemy jałmużnę
Ach! jakże wzniosłe to widowisko, najmilsi bracia, które w oczach Bożych się odbywa, kiedy dajemy jałmużnę! Wszelako jeśli na przedstawieniach pogańskich, zarządzający nimi za zaszczyt i chlubę sobie poczytują, jeżeli między widzami prokonsulów lub hetmanów mają i z tym większym zachodem przygotowania do nich czynią, im dostojniejsze osoby mają być na nich obecne – o ileż wspanialszym i chwalebniejszym jest owo widowisko, którego świadkami są Bóg i Chrystus! O ileż większych przygotowań i obfitszych nakładów wymaga to przedstawienie, na które wszystkie moce niebieskie, wszyscy aniołowie się zbiegają, w których nagrodę urządzających je, nie wóz tryumfalny lub konsulat, ale życie wieczne, w których nie o doczesne, znikome względy pospólstwa się ubiegamy, ale o wieczyste królowanie w niebie!