Wróć do Czytelni

O uczynkach miłosiernych i jałmużnie

Cyprian z Kartaginy · Ojcowie Kościoła

Atrybucja i zakres zgodne z wybraną kartą źródłową; nie zweryfikowano wydania krytycznego. Noty wydawcy wymagają kontroli oddzielenia od dzieła.

XXV. Naśladujmy miłosierdzie Boga Ojca naszego

XXV. Naśladujmy miłosierdzie Boga Ojca naszego

Przypominajmy sobie nadto, bracia najmilsi, jak to wierni chrześcijanie postępowali za czasów apostolskich, gdy życie ich jaśniało cnotami najwspanialszymi, a wiara płonęła jeszcze pierwszym swym ogniem. Sprzedawali własne domy, składając ochoczo i gorliwie nabyte za to pieniądze w ręce Apostołów, aby ci je ubogim rozdawali. Rozpraszali całe swe mienie, aby kapitał tam ulokować, skąd spodziewali się nabyć prawo do wieczystego dziedzictwa i aby zakupić owe mieszkania, w których jedynie mogli wieczyście pozostawać. Słowem, taka tam płynęła obfitość jałmużny, jak wielkim było zjednoczenie w miłości, wedle świadectwa Dziejów Apostolskich, w których czytamy: iż mnóstwa wierzących było serce jedno i dusza jedna; nikt też z nich tego, co posiadał, swoim nie nazywał, lecz było im wszystko wspólne (Dz. Ap. IV, 32). I toż to dopiero nazwać można duchownym narodzeniem się w synostwie Bożym, naśladowaniem Boga, wedle niebieskich Jego prawideł. Gdyż w przekonaniu naszym, cokolwiek Bożym jest, wspólną jest ludzi własnością, tak iż cały rodzaj ludzki równe ma prawo do korzystania z Jego hojności i dobroczynności, a nikt nie jest od niej wykluczonym. Świadczy o tym słońce, które jednako wszystkim przyświeca; dzień, który każdemu człowiekowi świta; deszcz, który użyźnia; wiatr, który wieje; gwiazdy i księżyc, które po równi wszystkim śpiącym na niebie jaśnieją. Przeto i ten prawdziwym jest Boga naśladowcą, kto majętnością swą w miłości z każdym się dzieli i dobrowolnie wszystkich po sprawiedliwości obdarza.