Wróć do Czytelni

Pamiętnik — Commonitorium

Wincenty z Lerynu · Ojcowie Kościoła

Atrybucja i zakres zgodne z wybraną kartą źródłową; nie zweryfikowano wydania krytycznego. Noty wydawcy wymagają kontroli oddzielenia od dzieła.

Powód napisania tego pamiętnika.

Powód napisania tego pamiętnika.

1. Według słów i upomnienia Pisma: Pytaj ojców twoich i oznajmią tobie, starszych twoich i powiedzą ci (2) – i indziej: Nakłoń ucha twego a słuchaj słów mądrych (3), i jeszcze: Synu mój, nie zapominaj mów tych, a słów moich niech strzeże serce twoje (4), zda mi się, najmniejszemu ze sług Bożych, pielgrzymowi, że przy Boskiej pomocy pożyteczną rzeczą będzie, jeśli spiszę to, co przejąłem wiernie od świętych Ojców, – co najmniej nieodzowną dla własnej słabości umysłu, gdyż mieć będę pod ręką środek zaradzenia nieudolnej mej pamięci przez ustawiczne czytanie.

2. Do tej roboty zachęca mnie nie tylko pożytek takiej pracy, lecz i uwaga na czas, i miejsce stosowne. Czas dlatego, że jak on wszystkie rzeczy ludzkie z sobą unosi, tak my też wzajem z niego wynieść winniśmy cokolwiek zasługującego na żywot wieczny, zwłaszcza gdy i straszliwe jakieś oczekiwanie zbliżającego się sądu Bożego wymaga gruntowniejszego poznawania religii, i nowych kacerzy przewrotność nakazuje wiele starania i baczności. Miejsce zaś dlatego, – że mieszkam z dala od wrzawy i zgiełku miast wielkich w ustronnej wiosce, w samotnej celi klasztornej, gdzie bez wielkiej trudności spełnić można, co psalm opiewa: Uspokójcie się a obaczcie, żem ja jest Bogiem (5). Sprzyja temu również i sprawa powołania mojego; miotany bowiem niegdyś różnymi a smutnymi przygodami światowej żołnierki, zawinąłem wreszcie za łaską Chrystusową do najpewniejszej zawsze dla wszystkich przystani religii, by tu po uciszeniu wichrów próżności i pychy, ofiarą pokory chrześcijańskiej jednając Boga, uniknąć nie tylko rozbicia w tym życiu, lecz i płomieni przyszłego wieku.

3. Lecz już w Imię Boże do pracy zamierzonej przystępuję, bym podania przodków u siebie przechowane opisał raczej z wiernością sprawozdawcy, niż zarozumiałością autora, z zachowaniem tego w pisaniu prawidła, że bynajmniej nie wszystko, lecz tylko rzeczy konieczne zamieszczę, ani pięknym i wyszukanym stylem, ale w łatwej i zwykłej mowie, wielu rzeczy dotykając raczej niż wykładając takowe. Niech piszą wytwornie i dokładnie ci, których wiedzie do takiej pracy albo zaufanie w zdolności własne, albo wzgląd obowiązku. Mnie do wspomożenia pamięci, lub więcej z powodu zapominania mojego starczy ten ułożony pamiętnik, który powoli, odczytując to, czegom się nauczył, codziennie przy Bożej pomocy będę się starał poprawiać i uzupełniać. Zastrzegam to dlatego na początku, ażeby, jeśli się praca moja dostanie przypadkiem do rąk świętych mężów (6), niczego w niej zbyt pochopnie nie ganili, co miało ulec zapowiedzianej poprawie.