Jakim sposobem rozpoznane i potępione być mogą nowości kacerskie po przywiedzeniu zdań dawnych Ojców, zgadzających się ze sobą?
Jakim sposobem rozpoznane i potępione być mogą nowości kacerskie po przywiedzeniu zdań dawnych Ojców, zgadzających się ze sobą?
72. Tu już przez słuszny wniosek upatruję potrzebę, abym okazał w przykładach: jakim sposobem bezbożne kacerzów nowości przywiedzionymi, porównanymi a zgadzającymi się ze sobą dawnych mistrzów zdaniami rozpoznane i potępione być mogą. Którą atoli starożytną świętych Ojców zgodność nie we wszelkich o Bożym prawie małych wątpliwościach, ale jedynie i najszczególniej w prawidłach wiary z wielkim staraniem wynajdywać i za nią iść potrzeba. Lecz ani nie zawsze, ani nie wszystkie kacerstwa tym sposobem zbijać należy, ale tylko nowe i świeże, to jest: gdy tylko powstają, póki jeszcze sfałszować nie mogły dla krótkości czasu dawnej wiary prawidła, i póki jeszcze rozpowszechnieniem trucizny ksiąg przodków zepsuć nie zdołały. Rozszerzonych zaś i zadawnionych kacerstw bynajmniej tą drogą zaczepiać nie można, ponieważ w długim przeciągu czasu do zaciemnienia prawdy wielką miały sposobność. I dlatego, jakiekolwiek są dawne bezbożności odszczepieńców czy kacerzy możemy jedynie, jeżeli tego potrzeba, przekonywać powagą Pisma lub usuwać, jako już dawniej zostały dowiedzione i potępione powszechnymi soborami biskupów katolickich.
73. Z tej przyczyny, gdy tylko z jakiego błędu zgnilizna okazywać się zacznie i kraść niektóre Bożego prawa słowa na swoją obronę a wykładać je fałszywie i zdradliwie, zaraz dla zrozumienia Pisma św. przodków zdania zbierać potrzeba, ażeby to, cokolwiek nowego powstaje, jako bezbożne i bez żadnej ogródki było okazanym i potępionym bez odwołania. Ale tych tylko Ojców zdania przywodzić potrzeba, którzy w wierze i społeczności katolickiej świętobliwie, mądrze i stale żyjąc, nauczając i trwając albo stali się godnymi umrzeć wiernie w Chrystusie, albo zabitymi być za Chrystusa. Którym jeszcze według tego prawidła wierzyć potrzeba, że cokolwiek albo wszyscy, albo ich wielu jednym i tymże samym rozumieniem, wyraźnie, często, nieustannie, jakby zgadzający się między sobą sobór nauczycielów, przyjmując, utrzymując, podając, mocnym uczynili, to aby za niewątpliwe, pewne i ważne miane było. Cokolwiek zaś, chociażby on był święty i uczony, chociażby biskup, choćby wyznawca, choć męczennik, a rozumiał co inaczej niż wszyscy albo przeciw wszystkim, to między własne, ukryte i prywatne opinie policzone a od powagi powszechnego, publicznego i ogólnego rozumienia oddzielone niech będzie: ażebyśmy z największym wiecznego zbawienia niebezpieczeństwem, według świętokradzkiego kacerzów i odszczepieńców zwyczaju, wiary powszechnej starożytną opuściwszy prawdę, nie poszli za nowym błędem jednego człowieka.
74. Których to błogosławionych Ojców świętą i katolicką zgodność, ażeby kto pogardy być godną zuchwale nie rozumiał, przeto Apostoł mówi: Bógci postanowił niektórych w Kościele, naprzód Apostołów (z których liczby i on był), po wtóre Proroków (jakim w Dziejach Apostolskich jest Agab), po trzecie Nauczycieli (70), którzy się teraz kaznodziejami nazywają, a których tu tenże Apostoł często i prorokami nazywa, że oni tajemnice Proroków ludziom odkrywają. Kto by więc pogardził tymi wszystkimi w Kościele Bożym, władzą Boga na czasy i miejsca podzielonymi, a w rozumieniu katolickiej wiary na jedno się w czym zgadzającymi, nie człowiekiem pogardza, ale Bogiem; od której prawdomównej jedności, aby się kto nie różnił, usilnie obowiązuje Apostoł, mówiąc: Proszę was bracia... abyście toż mówili wszyscy, a iżby nie były między wami rozerwania, ale bądźcie doskonali w jednym rozumieniu i w jednej nauce (71). A jeśli się kto od ich uczestnictwa oddali, to znowu usłyszy od tegoż Apostoła: Albowiem Bóg nie jest rozterki, ale pokoju (to jest nie tego jest Bogiem, kto się od zgody jedności oderwał, ale tych, którzy trwają w zgodnym pokoju), jako też, mówi, we wszystkich kościołach świętych nauczam (72), to jest katolików, którzy dlatego są święci, że w jedności wiary pozostają.
75. I żeby kto może nie żądał, aby, opuściwszy innych, jego samego słuchano i jemu wierzono, przeto dalej przydaje: Izali od was wyszło słowo Boże, mówi, albo do was samych przyszło? Aby tych słów nie rozumieć opacznie, dodał jeszcze: Jeżeli kto, mówi, zda się być Prorokiem albo duchownym, niech pozna, iż co wam piszę, są Pańskie rozkazania. Jakież to więc rozkazania? Oto, aby ten, kto jest prorokiem albo duchownym, to jest duchownych rzeczy mistrzem, starał się usilnie być czcicielem zgody i jedności; iżby ani swoich opinii nad innych nie przenosił zdania, ani od powszechnego wszystkich rozumienia nie odstępował. Jakowej rzeczy przykazów kto nie wie, mówi, i o nim wiedzieć nie będą (73), to jest ten, kto się albo nie uczy, czego nie umie, albo tym, co poznał, pogardza, znanym nie będzie, to jest będzie uznany za niegodnego, aby się mógł liczyć od Boga pomiędzy zjednoczonymi wiarą i zrównanymi pokorą, nad jakowe zło nie wiem, czy co smutniejszego pomyśleć można. Widzimy jednak według groźby Apostoła, że się to przytrafiło pelagianinowi Julianowi, który się do zdania towarzyszów albo przyłączyć zaniedbał, albo oddzielić ośmielił.
76. Ale już czas, abyśmy obiecany okazali przykład, gdzie i jak są zebrane Ojców świętych zdania, aby według nich z ustawy i powagi Soboru, prawidło wiary kościelnej ugruntowane było. Co aby uczynić wygodniej, tu niech będzie koniec Pamiętnika tego, iżbyśmy zaczęli od czego innego to, co następuje.
Pamiętnik drugi zaginął, pozostała z niego tylko część końcowa czyli streszczenie, które się dołącza.