Wróć do Czytelni

Pamiętnik — Commonitorium

Wincenty z Lerynu · Ojcowie Kościoła

Atrybucja i zakres zgodne z wybraną kartą źródłową; nie zweryfikowano wydania krytycznego. Noty wydawcy wymagają kontroli oddzielenia od dzieła.

Wykład słów Pawłowych: "O Tymoteuszu, strzeż tego, co ci powierzono".

Wykład słów Pawłowych: "O Tymoteuszu, strzeż tego, co ci powierzono".

52. Wobec takiego stanu rzeczy, ustawicznie prawdę tę przypominając i w sobie rozważając, dość się wydziwić nie mogę takiemu niektórych ludzi szaleństwu, takiej niezbożności zaślepionego umysłu, takiej wreszcie chuci błądzenia, że niezadowoleni raz podaną i z dawna przyjętą zasadą wiary, co dzień coraz to nowych rzeczy szukają, i wreszcie usiłują coś do religii dodać, zmienić, odjąć, – jak gdyby ona była nie prawdą niewzruszoną z nieba, dostateczną od chwili objawienia, lecz nauką ziemską, której udoskonalić inaczej nie można, jeno przez ciągłe poprawki, raczej naganę, choć głosi Pismo Boże: Nie przestępuj granic starych, które założyli ojcowie twoi (56), i Nie sądź przeciw sędziemu (57), i Kto rozrzuca płot, wąż go ukąsi (58); i ten wyrok apostolski, którym jako mieczem duchownym wszystkie wszystkich kacerstw występne nowinki wielokrotnie ścięte, i zawsze ścinane być mają: O Tymoteuszu, strzeż tego, co ci powierzono, warując się niezbożnych nowości słów i odporności fałszywie nazwanej umiejętności, którą niektórzy obiecując, odpadli od wiary (59).

53. I po tym znajdują się jeszcze ludzie takiego twardego czoła, tyle bezwstydni i uparci, że się nie uginają pod ogromem owych orzeczeń niebieskich, ani ciężarowi ich nie ulegają, których nie krzeszą takie młoty, nie ścierają na proch gromy takie? Waruj się, powiada, niezbożnych nowości słów. Nie rzekł dawnych, ani starych nauk; owszem wprost przeciwną myśl wyraził. Bo, jeśli warować się trzeba nowości, to starożytności trzymać; i jeśli niezbożną jest nowość, – świętą starożytność; i odporności, mówi, fałszywie nazwanej umiejętności. Prawdziwie fałszywa nazwa u kacerzy, gdzie nieświadomość umiejętnością, mrok jasnością, cienie światłem się mienią; którą niektórzy, prawi, obiecując, odpadli od wiary. Co obiecując, odpadli, jeśli nie nową jakąś a nieznaną naukę? Posłuchaj, jak niektórzy z nich mówią: pójdźcie, nieumiejętni i nieszczęśliwi, pospolicie katolikami zwani, a uczcie się wiary prawdziwej, której prócz nas żaden nie rozumie, przez wiele dotąd wieków ukrytej, i teraz dopiero objawionej i okazanej; lecz uczcie się ukradkiem i potajemnie, bo to wam sprawi rozkosz. I znowu gdy się nauczycie sami, uczcie tajemnie, by świat nie słyszał, by Kościół nie wiedział; niewielu bowiem dano jest wyrozumieć ukryte znaczenie tajemnicy takiej. Zali nie są to słowa owej wszetecznicy, która w przypowieściach Salomona woła do siebie mijających drogą, a idących drogą swoją? Kto jest, prawi, maluczki (głupi), niechaj zstąpi do mnie. A głupców zachęca, mówiąc: Wody kradzione słodsze są, a chleb kryjomy smaczniejszy. Cóż dalej? A on nie wiedział, rzecze, że w głębokościach piekielnych są goście jej (60). Jacyż to goście? Niech odpowie Apostoł: którzy, prawi, od wiary odpadli.