Wróć do Czytelni

Pamiętnik — Commonitorium

Wincenty z Lerynu · Ojcowie Kościoła

Atrybucja i zakres zgodne z wybraną kartą źródłową; nie zweryfikowano wydania krytycznego. Noty wydawcy wymagają kontroli oddzielenia od dzieła.

Jasny wykład nauki katolickiej o Trójcy Świętej i Wcieleniu.

Jasny wykład nauki katolickiej o Trójcy Świętej i Wcieleniu.

36. Tak tedy Nestoriusz, Apolinary, Fotyn ujadają jako psy wściekłe przeciwko wierze katolickiej; Fotyn nie uznając Trójcy Świętej, – Apolinary za uległą przemianie podając istotę Słowa, i przecząc dwóch natur w Chrystusie, i albo całkowicie duszy ludzkiej odmawiając Chrystusowi, albo przynajmniej władz jej umysłowych, które zastępować miało Słowo Boże; – Nestoriusz utrzymując, że albo zawsze, albo przez czas pewien dwóch było Chrystusów. Kościół zaś katolicki i o Bogu i o Zbawicielu naszym prawowiernie rozumiejąc, zniewagi Bogu nie wyrządza ani w nauce o tajemnicy Trójcy Świętej, ani w nauce o Wcieleniu Chrystusowym; czci bowiem i jedność Boskiej natury w pełności Trójcy i równość Trójcy w jednym majestacie; i jednego, nie dwóch Chrystusów wyznaje, tegoż Bogiem zarazem i człowiekiem. Jedną wprawdzie osobę, lecz dwie uznaje natury, dwie natury lecz jedną tylko osobę, – dwie natury, gdyż Słowo Boże nie podlega odmianie, by się przemieniło w ciało, – jedną zaś osobę, by snadź, dwóch Synów przyjmując, nie zdał się oddawać czci czterem osobom zamiast Trójcy Świętej.

37. Lecz warto tęż samą naukę więcej jeszcze, a dokładniej i jaśniej rozwinąć. W Bogu jedna jest natura a trzy osoby; w Chrystusie dwie natury, lecz jedna osoba. W Trójcy każda osoba inną jest, nie innej natury; w Zbawicielu różne natury, nie inny Chrystus. Jakże w Trójcy różne osoby, nie różne istoty? Dlatego że inna jest osoba Ojca, inna Syna, inna Ducha Świętego, a jednak Ojca, i Syna, i Ducha Świętego nie różne, lecz jedna i taż sama jest natura. Jak w Zbawicielu różne natury, nie inny Chrystus? Dlatego że inna Boska, inna ludzka natura, a przecież i Bóstwo i człowieczeństwo stanowią nie dwóch lecz jednego i tego samego Chrystusa, jednego i tego samego Syna Bożego, i jedna i taż sama jest osoba jednego i tegoż Chrystusa i Syna Bożego; jako w człowieku co innego ciało, co innego dusza, lecz jeden i ten sam człowiek złożony z duszy i ciała. W Piotrze i Pawle co innego ciało, co innego dusza, a jednak nie dwóch Piotrów, Piotr-ciało i Piotr-dusza, albo inny Paweł-dusza a Paweł-ciało, lecz jeden i tenże Piotr, jeden i ten sam Paweł, z dwojakiej a różnej złożony natury: duchowej i cielesnej. Tak tedy i w jednym Chrystusie dwie są natury, lecz jedna Boska, druga ludzka; jedna z Boga Ojca, druga z Matki Dziewicy; jedna współwieczna i równa Ojcu, druga w czasie i mniejsza od Ojca; jedna współistotna Ojcu, druga współistotna Matce, – a przecież jeden i tenże Chrystus w obydwóch naturach. Nie inny przeto Chrystus-Bóg i Chrystus-człowiek; nie jeden niestworzony a drugi stworzony; nie jeden niecierpiętliwy, drugi podległy cierpieniom; nie jeden równy Ojcu, drugi od Ojca mniejszy; nie jeden z Ojca, drugi z Matki, lecz jeden i ten sam Chrystus Bóg i człowiek, ten sam niestworzony i stworzony, ten sam niepodległy zmianom i cierpieniu – a odmieniony i umęczony, ten sam równy Ojcu i od Niego mniejszy, ten sam z Ojca przed wieki zrodzony i w czasie urodzony z Matki, prawy Bóg i prawy człowiek. W Bogu zupełność Bóstwa, w człowieku całkowita natura ludzka; całkowita, mówię, natura ludzka, bo ma zarazem i duszę i ciało, a ciało prawdziwe, nasze, macierzyńskie, duszę zaś obdarzoną rozumem, z pełnią władz umysłowych. Jest przeto w Chrystusie Słowo, i dusza, i ciało, lecz wszystko to jest jeden Chrystus, jeden Syn Boży, jeden Zbawiciel i Odkupiciel nasz. Jeden zaś nie przez jakoweś skazitelne zmieszanie Bóstwa i człowieczeństwa, lecz przez doskonałą i szczególną jedność osoby. Owo połączenie bowiem nie przemieniło bynajmniej, ani nie odmieniło jednej w drugą naturę (co jest właściwym arianów błędem), lecz raczej tak obydwie złączyło w jedno, że mimo wieczną jedność tejże osoby w Chrystusie, na wieki też trwa własność każdej natury, mocą czego ani Bóg nigdy ciałem być nie pocznie, ani ciało kiedykolwiek ciałem być nie przestanie. To potwierdza się także przykładem stanu ludzkiego; nie tylko bowiem w życiu doczesnym, lecz i w przyszłym również każdy człowiek będzie się składał z duszy i ciała, a jednak nigdy ani ciało w duszę, ani dusza nie przemieni się w ciało, i jak każdy z ludzi bez końca żyć będzie, tak też bezwarunkowo w każdym bez końca będzie trwała różnica obydwóch substancji. Tak i w Chrystusie, przy jedności osoby, zostanie na wieki własność obu natur.