Winniśmy naśladować męczenników, których żadna przemoc nie mogła odwieść od obrony wiary ojców.
Winniśmy naśladować męczenników, których żadna przemoc nie mogła odwieść od obrony wiary ojców.
12. Lecz może zmyślam to z nienawiści nowinek a zamiłowania starożytności? Kto by tak sądził, niechże przynajmniej wierzy św. Ambrożemu, który w drugiej księdze swego dzieła dla cesarza Gracjana, opłakując smutne położenie owego czasu, tak mówi: "Wszak dość już, wszechmocny Boże, zagładą naszą i krwią naszą okupiliśmy kaźni wyznawców, wygnania kapłanów i zbrodnię tak wielkiej bezbożności. Dostatecznie jawnym się stało, że gwałciciele wiary nie mogą być bezpiecznymi" (11). A w trzeciej księdze tegoż dzieła pisze: "Chowajmyż tedy przykazania przodków a nie naruszajmy pieczęci dziedzicznych w nieoględnym zuchwalstwie. Onej księgi prorockiej zapieczętowanej ani starsi, ani moce, ani aniołowie, ani archaniołowie nie ważyli się otworzyć; samemu Chrystusowi zachowane było prawo jej wykładu (12). Kto z nas ośmieli się rozpieczętować kapłańską księgę, zamknioną przez wyznawców, krwią wielu już męczenników uświęconą? którą wszyscy zmuszeni otworzyć (13), później przecież, potępieniem podstępu, zapieczętowali znowu, a ci co nie śmieli jej naruszyć, stali się wyznawcami i męczennikami. Jakże możemy odrzucać wiarę tych, których zwycięstwo sławimy?" (14).
13. Sławimy, mówię, głośno, o św. Ambroży, sławimy głośno i z uwielbieniem podziwiamy! Bo jestże kto tyle szalony, co by nie pragnął naśladować, chociaż doścignąć nie zdoła, tych, których od obrony wiary przodków nie odwiódł gwałt żaden, ani groźby ani pochlebstwa, ani życie ani śmierć, ani dwór cesarski ani dworzanie, ani cesarz ani cesarstwo, ani ludzie ani szatani, – których za przywiązanie do starożytności w rzeczach wiary Bóg uznał godnymi takiej nagrody, że przez nich dźwignął upadłe kościoły, ożywił umarłe duchowo ludy, przywrócił kapłanom strącone korony, niecne nowej niezbożności nie głoski lecz głosek wymazanie (15) zatarł, w zdroju niebieskim łez pokutnych, biskupom udzielonym, cały wreszcie świat srogą nowopowstałego kacerstwa nawałnicą wstrząśnięty przywiódł znowu do starej wiary z nowego wiarołomstwa, do dawnego zdrowia z szaleństwa nowych wymysłów, do starodawnego światła ze ślepoty nowinek (16).
14. A w onej świętej mocy wyznawców na to najwięcej zważać nam trzeba, że w samej starożytności Kościoła podjęli oni obronę nie cząstki jakowejś, lecz całości. Niepodobna bowiem było, by tacy i tak wielcy mężowie z taką usilnością popierali mylne i sprzeczne zdania jednego lub dwóch ludzi, albo też walczyli na korzyść zuchwałego sprzysiężenia maleńkiej jakiejś prowincji; lecz idąc za postanowieniami i orzeczeniami wszystkich Kościoła świętego kapłanów, dziedziców apostolskiej i katolickiej prawdy, woleli siebie raczej niż starożytnej powszechności wiarę na zgubę wydać. Dlatego słusznie dostąpili takiej chwały, że nie już za wyznawców tylko, lecz za książąt wyznawców słusznie i sprawiedliwie są poczytywani.