Streszczenie tego, co wyżej powiedziano.
Streszczenie tego, co wyżej powiedziano.
77. Co gdy tak jest, czas już, abyśmy to, co się w dwóch tych powiedziało Pamiętnikach, przy końcu tego drugiego rzecz razem zebrali. Mówiliśmy wyżej, iż ten był zawsze i teraz jest u katolików zwyczaj, że prawdziwą wiarę tymi dwoma sposobami potwierdzają; najprzód: Pisma Bożego powagą, a potem Kościoła katolickiego Podaniem; nie przeto, aby Pismo św. nie było samo do wszystkiego dostateczne, ale że tłumaczący słowa Boże często według swego upodobania, różnych opinii i błędów nabywają: i dlatego potrzeba, aby do jednego prawidła, kościelnego zdania, Pisma niebieskiego rozumienie kierowane było, w tych szczególnie najbardziej artykułach, na których całej katolickiej wiary wspierają się fundamenta.
78. Mówiliśmy także, że w samym znowu Kościele powszechności razem i starożytności zgody szukać potrzeba, abyśmy od całkowitej jedności nie oderwali się do części odszczepieństwa, albo odłączeni od dawności religii nie pogrążyli się w nowości kacerstwa. Mówiliśmy jeszcze, że w samejże Kościoła dawności dwa niejakie prawidła pilnie i starannie zachować potrzeba, do których zupełnie przylgnąć powinni, co kacerzami nie chcieliby zostać. Pierwsze: jeżeli co jest w starożytności przez wszystkich biskupów Kościoła katolickiego powagą Soboru powszechnego ustanowione. Drugie: jeżeliby nowa jaka powstała sprzeczka, o której by tam nie było mowy, udawać się potrzeba do zdań Ojców świętych i to tych jedynie, z których każdy w swoim czasie i miejscu, a wszyscy w jedności uczestnictwa i wiary trwając, wiarogodnymi stali się mistrzami; gdy się zaś coś trafi, co oni jednym rozumieniem i zgodnością utrzymywali, wtedy należy uważać bez żadnej wątpliwości, iż to jest w Kościele prawdziwym i powszechnym.
79. Co aby się nie zdawało, żeśmy więcej z naszego zdania własnego, aniżeli z kościelnej zaczerpnęli powagi, użyliśmy przykładu świętego Soboru, który przed trzema prawie laty w Azji w Efezie odprawiony został, za sławnych mężów Bassa i Antiocha konsulów. Gdy tam rozprawiano o ustanowieniu prawideł wiary a nie wkradła się jaka bezbożna nowość na kształt wiarołomstwa Arimineńskiego, przez wszystkich biskupów, którzy się zebrali do tego miejsca w liczbie dwustu prawie, uznano za rzecz prawdziwie katolicką, najwierniejszą i najstosowniejszą, aby wynalezione i okazane były zdania świętych Ojców, o których jest pewność, że jedni męczennikami, drudzy wyznawcami, a wszyscy biskupami katolickimi byli i do końca takimi dotrwali; a to dlatego, aby tym sposobem z ich zgody i uchwał wyznawanie dawnego dogmatu było dostatecznie i uroczyście potwierdzone jak również potępione bluźnierstwo bezbożnej nowości. Co gdy tak uczyniono, słusznie i sprawiedliwie bezbożny ów Nestoriusz za przeciwnika katolickiej dawności, a zaś błogosławiony Cyryl, za zgadzającego się ze świętą starożytnością był osądzony. I ażeby do dania temu wiary nic potrzebnego nie brakowało, opisaliśmy jak imiona, tak i liczbę tych Ojców (chociaż o porządku ich zapomnieliśmy), według których odpowiedniego i zgodnego zdania, jak święte wyroki prawa są wyłożone, tak i Boskiej wiary prawidło ustanowione zostało. O nich dla lepszej pamięci i tu jeszcze wspomnieć zbytecznym nie będzie.