Wróć do Czytelni

Pamiętnik — Commonitorium

Wincenty z Lerynu · Ojcowie Kościoła

Atrybucja i zakres zgodne z wybraną kartą źródłową; nie zweryfikowano wydania krytycznego. Noty wydawcy wymagają kontroli oddzielenia od dzieła.

W powoływaniu się na Pismo św. kacerze naśladują diabła.

W powoływaniu się na Pismo św. kacerze naśladują diabła.

69. Ale powie kto: z czego się dowodzi, że diabeł zwykł używać przykładów z Prawa Bożego? Niech czyta Ewangelie, w których napisano: Tedy go wziął diabeł, to jest, Zbawiciela, i postawił go na ganku kościelnym i rzekł mu: Jeśliś jest Syn Boży, spuść się na dół. Albowiem napisano jest, iż aniołom swoim rozkazał o tobie, aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich: i będą cię na ręku nosić, abyś snadź nie obraził o kamień nogi swojej (68). Czegoż nie czyni biednym ludziom, jeżeli samego Pana majestatu zaczepił świadectwem Pisma? Jeśliś jest, mówi, Syn Boży, spuść się na dół. Dlaczego? Albowiem napisano jest, rzecze. Winniśmy naukę ustępu tego pilnie zauważyć i przechować, abyśmy wcale nie wątpili, patrząc na taki przykład powagi ewangelicznej, że diabeł mówi, gdybyśmy spostrzegli, że ktoś przedstawia słowa apostolskie i prorockie przeciwko wierze katolickiej. Jak bowiem wtedy głowa głowie, tak teraz członki członkom mówią, to jest, członki diabła członkom Chrystusa, wiarołomcy wiernym, świętokradcy świętym, wreszcie kacerze katolikom.

70. Ale cóż wreszcie mówią? Jeśliś jest Syn Boży, rzecze, spuść się na dół. To jest: Jeśli chcesz być Synem Bożym i otrzymać dziedzictwo królestwa niebieskiego, spuść się na dół, to jest, zstąp z nauki i podania tego wyniosłego Kościoła, który za świątynię Bożą także jest uważanym. Gdyby zaś kto zapytał kogokolwiek z heretyków, co by go do tego nakłaniał: czym dowodzisz, skąd uczysz, że mam opuścić powszechną i starą wiarę Kościoła katolickiego, zaraz on powie: albowiem napisano jest. I natychmiast przygotowuje tysiące świadectw, tysiące przykładów, tysiące powag z Prawa, Psalmów, Apostołów, Proroków, które gdy w nowy i zły sposób wyłożone będą, nieszczęśliwa dusza z twierdzy katolickiej do kacerskiej wpadnie przepaści. Kacerze zaś zwykli oszukiwać dziwnie nieostrożnych ludzi owymi obietnicami, za którymi sami idą. Poważają się bowiem obiecywać i uczyć, że w kościele ich, to jest, we wspólnictwa ich zebraniu znajduje się wielka i szczególna i zupełnie osobista łaska Boża tak, że bez jakiejkolwiek pracy, starania, pilności, choćby nie prosili, nie szukali, nie pukali, o ile by tylko do ich liczby należeli, z opatrzności Boskiej znajdą opiekę, że podniesieni na rękach anielskich, to jest, opieką anielską zachowani, nie będą mogli nigdy obrazić o kamień nogi swojej, to jest, nigdy się nie zgorszyć (69).