Wróć do Czytelni

Walka duchowa

Wawrzyniec Scupoli · Duchowość

Nie ustalono tłumacza ani danych wydania z przekazanego PDF; nie przypisano mu historycznego tłumaczenia.

Zachowano źródłowe literówki i łamania wewnątrz wyrazów. Nie wykonano korekty według innego wydania.

Wstęp (ks. Tomasz Węcławski) i nota Od wydawcy są odrębnym materiałem redakcyjnym, nie tekstem Wawrzyńca Scupoliego.

Brak numerów przy tytułach rozdziałów 26 i 34 oraz niepoprawne zapisy XXLIII i LYII zachowano w sourceLines; numery nawigacji wynikają z kolejności i spisu treści.

Rozdział 7 — Ćwiczenia duchowe. Ćwiczenie umysłu, który należy chronić przed niewiedzą i ciekawością

Jeśli nie będziemy mieć nic prócz nieufności wobec siebie i zaufania do Boga, choć te są niezbędne do walki, nie tylko nie odniesiemy zwycięstwa nad sobą, ale wręcz popadniemy w liczne występki. Konieczne są więc ćwiczenia, trzecia z czterech rzeczy potrzebnych na drodze do doskonałości. Ćwiczenia te wykonywać należy przede wszystkim za pomocą umysłu i woli. Co się tyczy umysłu, winniśmy go chronić przed dwoma grożącymi mu niebezpieczeństwami.

Jedno to niewiedza, która go zaciemnia i uniemożliwia poznanie jego rzeczywistego przedmiotu, czyli prawdy. Trzeba więc go ćwiczyć, by stał się oświecony. Będzie mógł wówczas zobaczyć i dobrze rozeznać, czego nam potrzeba do oczyszczenia duszy z nieuporządkowanych namiętności i ozdobienia jej świętymi cnotami. To światło można otrzymać na dwa sposoby.

Pierwszy i najważniejszy to modlitwa. Trzeba prosić Ducha Świętego, żeby zechciał wlać owo światło do naszych serc. On zaś to uczyni, jeśli naprawdę będziemy szukać tylko Boga, jeśli będziemy starali się pełnić Jego wolę i poddawać wszystko, łącznie z naszym osądem, ocenie ojca duchowego.

Drugi sposób to nieustanne i głębokie rozważanie rzeczy w prawdzie, a to dlatego, żeby zobaczyć, jakie są w istocie, dobre czy złe, zgodnie z tym, czego naucza Duch Święty, a nie w zależności od tego, jakie mogą wydawać się nam z zewnątrz — jak jawią się naszym zmysłom i jak ocenia je świat.

Rozeznanie to, jeśli zostanie właściwie przeprowadzone, pozwoli nam jasno zobaczyć, że wszystko, w czym się lubuje i czego pożąda zepsuty świat, i co różnymi sposobami i środkami zdobywa, winniśmy uważać za nicość i ułudę. Uświadomi nam, że doczesne zaszczyty i przyjemności są tylko marnością i ciężarem dla ducha, a niesława i szyderstwa, których nie szczędzi nam świat, prowadzą do prawdziwej chwały, cierpienia zaś — do pokoju. Przekona nas, że przebaczanie nieprzyjaciołom i czynienie dobra jest wielkodusznością i najbardziej upodabnia nas do Boga, a pogarda świata jest warta więcej niż panowanie; że posłuszeństwo nawet najpodlejszym istotom z miłości do Boga jest bardziej wielkoduszne i szlachetne niż rozkazywanie wielkim książętom; że pokorne poznanie siebie jest cenniejsze niż wszelkie najwznioślejsze nauki, a powściąganie i przezwyciężanie własnych pożądań, choćby najdrobniejszych, zasługuje na większą pochwałę niż zdobycie miasta (por. Prz 16,32), rozgromienie potężnych armii, czynienie cudów i wskrzeszanie zmarłych.