Wróć do Czytelni

Walka duchowa

Wawrzyniec Scupoli · Duchowość

Nie ustalono tłumacza ani danych wydania z przekazanego PDF; nie przypisano mu historycznego tłumaczenia.

Zachowano źródłowe literówki i łamania wewnątrz wyrazów. Nie wykonano korekty według innego wydania.

Wstęp (ks. Tomasz Węcławski) i nota Od wydawcy są odrębnym materiałem redakcyjnym, nie tekstem Wawrzyńca Scupoliego.

Brak numerów przy tytułach rozdziałów 26 i 34 oraz niepoprawne zapisy XXLIII i LYII zachowano w sourceLines; numery nawigacji wynikają z kolejności i spisu treści.

Rozdział 26 — Co powinniśmy robić, kiedy jesteśmy zranieni

Kiedy odnosisz rany, bo popełniłaś jakiś występek albo z powodu słabości, albo dobrowolnie, wskutek złych skłonności — nie trwóż się i nie trać spokoju, lecz natychmiast zwróć się do Boga z tymi słowami: „Panie mój, postąpiłam zgodnie z tym, jaka jestem. Nie można się po mnie spodziewać niczego poza upadkami". Tutaj umilknij na chwilę i ukorz się przed Jego obliczem. Żałuj, że obraziłaś Pana i nie popadając w zwątpienie, wzbudź w sobie odrazę wobec swych występnych namiętności, przede wszystkim wobec tej, która doprowadziła do grzechu. Potem powiedz: „I na tym, Panie mój, nie poprzestałabym, gdybyś przez swą dobroć mnie nie powstrzymał". Dziękując Mu i jeszcze bardziej Go miłując, podziwiaj Jego łaskawość. On bowiem mimo doznanej obrazy wyciąga do ciebie prawicę, byś nie upadła po raz wtóry.

Wreszcie z wielką ufnością w Jego nieskończone miłosierdzie powiedz: „Panie, uczyń wszystko zgodnie z Twoją wolą. Wybacz mi, i nie pozwól, abym kiedykolwiek oddaliła się od Ciebie i abym jeszcze kiedyś Cię obraziła". To uczyniwszy, nie zastanawiaj się, czy ci wybaczył, czy też nie, bo to dowód pychy i niepokoju umysłu, który wpadł w pułapkę zastawioną przez diabła. Zamiast tego oddaj się cała w litościwe dłonie Boga i prowadź dalej swoje ćwiczenia, jakbyś wcale nie upadła. A jeślibyś upadała wiele razy w ciągu dnia i wiele razy odnosiła rany, za każdym razem czyń to, co powiedziałem, nie tracąc ufności, wręcz za ostatnim razem ufając bardziej niż za pierwszym. I coraz bardziej pogardzając sobą, i coraz bardziej nienawidząc grzechu, staraj się żyć rozważniej.

To ćwiczenie jest dla szatana bardzo przykre, bo widzi on, jak bardzo jest miłe Bogu. Poza tym wstydzi się, że pokonał go ktoś, kogo wcześniej zwyciężył. Dlatego za pomocą rozmaitych oszustw stara się nas skłonić do zaniechania ćwiczeń i często mu się to udaje wskutek naszego zaniedbania i braku czujności wobec siebie samych. Stąd też, jeśli ćwiczenie sprawia ci trudność, powinnaś tym bardziej się przemóc, podejmując je wielokrotnie nawet przy jednym upadku.

Jeśli po popełnieniu grzechu odczuwasz niepokój, zwątpienie i zniechęcenie, pierwsze, co powinnaś zrobić, to odzyskać spokój serca i ufność. Tak uzbrojona zwróć się do Pana, ponieważ źródłem niepokoju, który czuje się po popełnieniu grzechu, jest nie znieważenie Boga, lecz własna szkoda.

Aby odzyskać spokój, powinnaś choćby na chwilę całkiem zapomnieć o upadku i pomyśleć o nieopisanej dobroci Boga, o tym, jak ponad wszystko pragnie On wybaczyć nam każdy grzech, nawet najcięższy, jak różnymi sposobami i różnymi drogami wzywa grzesznika, żeby uciekał się do Niego i jednoczył się z Nim, żeby już w tym życiu uświęcał się za pośrednictwem Jego łaski, a w przyszłym cieszył się wiecznym błogosławieństwem w Jego chwale.

Kiedy te i inne podobne rozmyślania uspokoją twój umysł, wróć myślą do swego upadku i postępuj tak, jak powiedziałem wcześniej. Potem, w czasie spowiedzi, którą powinnaś odbywać jak najczęściej, wspomnij wszystkie swoje grzechy i ponownie wzbudziwszy w sobie żal z powodu obrażenia Boga oraz postanowienie poprawy, wyznaj je szczerze swojemu ojcu duchowemu.