Wróć do Czytelni

Walka duchowa

Wawrzyniec Scupoli · Duchowość

Nie ustalono tłumacza ani danych wydania z przekazanego PDF; nie przypisano mu historycznego tłumaczenia.

Zachowano źródłowe literówki i łamania wewnątrz wyrazów. Nie wykonano korekty według innego wydania.

Wstęp (ks. Tomasz Węcławski) i nota Od wydawcy są odrębnym materiałem redakcyjnym, nie tekstem Wawrzyńca Scupoliego.

Brak numerów przy tytułach rozdziałów 26 i 34 oraz niepoprawne zapisy XXLIII i LYII zachowano w sourceLines; numery nawigacji wynikają z kolejności i spisu treści.

Rozdział 35 — Środki umożliwiające zdobywanie cnót. Jak się nimi posługiwać, by zajmować się przez jakiś czas jedną tylko cnotą

Do zdobywania cnót konieczna jest szlachetność i wielkoduszność, wola nie słaba i chwiejna, lecz silna i stanowcza, a także gotowość do znoszenia trudów i przeciwności. Poza tym trzeba mieć szczególną skłonność i przywiązanie do cnót. Można je w sobie wyrobić poprzez częste przypominanie sobie, jak bardzo są one miłe Bogu, szlachetne i wzniosłe same w sobie, a dla nas przydatne i niezbędne, bo z nich się rodzi i do nich zmierza wszelka doskonałość.

Dlatego każdego ranka należy postanowić, że będziemy się ćwiczyć w cnocie, stosownie do tego, co najprawdopodobniej przydarzy się nam tego dnia. W ciągu dnia wielokrotnie powinniśmy zastanawiać się, czy postanowienie to wypełniliśmy i wielokrotnie żarliwie je odnawiać. Dotyczy to szczególnie cnót, które chcemy w tym czasie praktykować. Niech też modlitwy i medytacje nad życiem i męką Chrystusa, nieodzowne we wszelkich ćwiczeniach duchowych, skupione będą przede wszystkim na tej cnocie, nad którą właśnie pracujemy.

To samo należy czynić przy wszystkich sposobnościach do ćwiczenia się w cnocie, choćby różniły się między sobą, co szczegółowo omówię poniżej. Starajmy się tak bardzo przyzwyczajać do cnotliwych uczynków wewnętrznych i zewnętrznych, aby spełniać je z

taką gotowością i łatwością, z jaką wcześniej ulegaliśmy naturalnym zachciankom. A jak już mówiłem, im bardziej będą im one przeciwne, tym szybciej wyrobią w naszej duszy cnotliwy nawyk.

Wspaniałą pomocą w tych ćwiczeniach będą cytaty z Pisma Świętego, wypowiadane głośno lub przynajmniej w myśli. Trzeba zatem znać wiele takich cytatów na temat cnoty, którą staramy się zdobyć, i często powtarzać je w ciągu dnia, szczególnie gdy rodzi się przeciwna namiętność. Na przykład, chcąc nauczyć się cierpliwości, możemy powtarzać sobie poniższe zdania: „Dzieci, cierpliwie znoście gniew, jaki Bóg zesłał na was" (Ba 4,25), „Ufność nieszczęśliwych nigdy ich nie zawiedzie" (Ps 9,19), „Cierpliwy jest lepszy niż siłacz, opanowany — niż zdobywca grodu" (Prz 16,32), „Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie" (Łk 21,19), „[...] biegnijmy wytrwale w wyznaczonych nam zawodach" (Hbr 12,1).

Podobnie, w tym samym celu możemy odmawiać podane niżej krótkie modlitwy: „Kiedy, o Boże, moje serce uzbroi się w tarczę cierpliwości? Kiedy będę spokojnie znosić cierpienie, aby sprawić radość mojemu Panu? O drogie udręki, które upodabniają mnie do Pana Jezusa za mnie umęczonego! Czy kiedykolwiek, o jedyne życie mojej duszy, będę potrafiła dla Twojej chwały zachować radość mimo tysięcy udręk? O, jakże będę szczęśliwa, jeśli w ogniu cierpienia zapłonę pragnieniem znoszenia jeszcze dotkliwszych udręk!".

Tych krótkich modlitw, dostosowanych do naszego postępu na drodze cnoty, nauczy nas duch pobożności. Modlitwy te nazywają się aktami strzelistymi, ponieważ są niczym strzały kierowane w niebo. Dzięki swej sile umacniają nas w cnocie i docierają do serca samego Boga, jeśli tylko towarzyszą im dwie rzeczy, na kształt dwojga skrzydeł. Jedna to prawdziwe poznanie radości, którą Bóg odczuwa, kiedy ćwiczymy się w cnocie. Druga to prawdziwe i gorące pragnienie zdobycia cnót wyłącznie dlatego, żeby spodobać się Jego Majestatowi.